- Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do Sądu Rejonowego Lublin Wschód - poinformował w poniedziałek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie Artur Ozimek.

Jerzemu D. i Jarosławowi G. prokurator zarzuca przedstawianie nierzetelnych lub fałszywych dokumentów w celu uzyskania nienależnych dopłat bezpośrednich do nieruchomości rolnych.

- Proceder, według aktu oskarżenia, miał polegać na tym, że przedstawiano dokumenty, w sposób fałszywy obrazujące wielkość nieruchomości, do których należały się dopłaty, m.in. wskazywano działki, które nigdy nie należały do wnioskodawcy, ale faktycznie - jak się okazało po kontroli - do Lasów Państwowych bądź Poleskiego Parku Narodowego - powiedział Ozimek.

Do przestępstw miało dochodzić w latach 2004-2009. Łączna kwota wyłudzonych w ten sposób dopłat to 96 tys. 780 zł. Jerzy D. był wtedy pracownikiem Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, natomiast Jarosław G. był zatrudniony w biurze powiatowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we Włodawie.

Według aktu oskarżenia wnioski o przyznanie dopłat składał Jerzy D., natomiast Jarosław G. przekazywał mu numery działek, za które następnie wyłudzane były dopłaty, a uzyskanymi w ten sposób pieniędzmi dzielili się między sobą.

Jerzy D. i Jarosław G. zostali zatrzymani w styczniu przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Jerzy D. niedługo po ujawnieniu sprawy zrezygnował z pracy w Urzędzie Marszałkowskim. Jarosław G. jest obecnie radnym powiatu włodawskiego. Nadal jest pracownikiem Agencji, ale - jak informuje biuro kadr ARiMR w Lublinie - został on przesunięty na inne stanowisko, gdzie nie ma do czynienia z danymi rolników.

Prokurator zakazał obu oskarżonym opuszczania kraju oraz zastosował poręczenia majątkowe - w przypadku Jerzego D. w kwocie 20 tys. zł, a w przypadku Jarosława G. - 15 tys. zł. Obu grozi kara do 8 lat więzienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!