Pismem skierowanym do wojewodów, datowanym na 20 czerwca, minister Sawicki zmienił treść „Informacji dla Komisji powołanych przez Wojewodę dotyczącej ogólnych zasad szacowania szkód w gospodarstwach rolnych i działach specjalnych produkcji rolnej, w których wystąpiły szkody spowodowane przez suszę, grad, deszcz nawalny, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne, powódź, huragan, piorun obsunięcie się ziemi lub lawinę” z 27 kwietnia .

Stosowny zapis brzmi teraz: „Jednocześnie w przypadku szkód w uprawach ozimych spowodowanych przez niekorzystne zjawiska atmosferyczne w roku siewu lub szkód powstałych w wyniku ujemnych skutków przezimowania albo szkód powstałych w wyniku innych niekorzystnych zjawisk atmosferycznych w terminie do 20 maja wymagających zaorania lub ponownego obsiewu, poziom szkód ustala się uwzględniając szacunki strat określone przez komisję, jednak nie wyżej niż 50 proc.”

Dotąd było to 40 proc.

- To ograniczenie w szacunkach strat to skutek przyjęcia, że rolnik do wymarznięcia nie poniósł jeszcze wszystkich nakładów – informują w gminie Rogów.

Skąd zmiana? Minister powołuje się w swoim piśmie na „napływające postulaty od związków i organizacji rolniczych oraz opinię Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach”.

Można się jednak domyślać, iż po prostu ze wstępnych ocen wynikało, że prawie żaden z rolników nie spełnia wymogów tak ostrych kryteriów uprawniających do otrzymania pomocy, jak przyjęte poprzednio. Teraz przyjmuje się, że poniesione nakłady dotychczasowe rolnika były  10 proc. wyższe niż dotąd, a tym samym poziom poniesionych  strat jest większy.

Czy wielu rolników skorzysta na tej zmianie? W gminie Rogów – dwóch, na 65 wniosków zgłoszonych przez rolników.

- Po tych zmianach mam 34 proc. strat – mówi rolnik z Rogowa, który dotąd nie kwalifikował się do pomocy i miał 21 proc. strat. – Wyliczono je na 64 tys. Chciałbym skorzystać z pomocy z działania 126 PROW czyli „Przywracanie potencjału produkcji rolnej zniszczonego w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych oraz wprowadzenie odpowiednich działań zapobiegawczych”. To chyba lepsze niż kredyt.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!