Przypomnijmy: rzecznik ETS uznał, że Polska nie powinna stosować preferencji w zakupie ziemi na podstawie pozwolenia wydanego przez ministrów rolnictwa, a nie Komisję Europejską.

Jak mówi wiceminister Kazimierz Plocke, ministerstwo rolnictwa czeka na wyrok. Problem nie dotyczy tylko Polski.

- Dotyczy to czterech państw, nie tylko Polski, żebyśmy mieli jasność, i wyrok nie dotyczy Polski, dotyczy decyzji Rady, a w tej decyzji Rady odnosiło się to zagadnienie do Polski, Litwy, Czech i Węgier. Wyrok może być gotowy, według nieoficjalnych, wstępnych informacji, do końca pierwszego półrocza obecnego roku i w zależności, jaki będzie ostatecznie wyrok, będą odpowiednie reakcje polskich władz. Zgodnie z interpretacją i ustaleniami, które podjęliśmy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i decyzjami w ramach naszego kierownictwa, na razie system funkcjonuje i kredyty będą udzielane do czasu rozstrzygnięcia przez trybunał.

Dziesięć dni temu „Farmer” zapytał Ministerstwo Rolnictwa:

„W związku z zachęcaniem rolników przez ministra do wzięcia kredytów preferencyjnych na zakup ziemi proszę o wyjaśnienie:

1. czy ministerstwo przeanalizowało konsekwencje ewentualnego niekorzystnego dla Polski wyroku ETS?

2. czy konsekwencje te mogą oznaczać dla rolnika konieczność zwrotu otrzymanej pomocy?

3. Jakie skutki dla Polski i rolników miałby ewentualny niekorzystny wyrok w tej sprawie?”

Na odpowiedź czekamy.

Podobał się artykuł? Podziel się!