W jednej z indywidualnie badanych spraw Rzecznik Praw Obywatelskich dowiedział się, że z powodu braku środków organ gminy poinformował w 2011r. zainteresowanego obywatela, że wnioski o wypłatę odszkodowań za działki przejęte pod drogi publiczne rozpatrywane są chronologicznie według daty ich wpływu i w miarę posiadanych środków finansowych, zaś aktualnie rozpatrywane są wnioski złożone w urzędzie gminy w okresie do 2006 r.

RPO uznał, że przepisy są wadliwie ukształtowane i wystąpił do Sławomira Nowaka, ministra transportu, o ich zbadanie i zmianę. Zbyt długie oczekiwanie na odszkodowanie naraża właścicieli na straty.

Ustalenie odszkodowania w trybie administracyjnym może nastąpić dopiero po zakończeniu bez efektu etapu negocjacji. Jednak osoby, wobec których nie podjęto negocjacji, nie mogą dochodzić swoich należności w trybie sądowo-administracyjnym. Rzecznik podkreśla, że Rażąco długa procedura przyznawania odszkodowania może w oczywisty sposób naruszać prawa majątkowe wywłaszczonego, który w okresie pomiędzy pozbawieniem go nieruchomości a przyznaniem odszkodowania nie może czerpać pożytków ani ze swojej nieruchomości, ani środków finansowych należnych za nią. Te potencjalnie utracone korzyści nie mogą zostać zrekompensowane w odszkodowaniu za wywłaszczone nieruchomości, gdyż zgodnie z przepisami odszkodowanie to powinno ograniczać się wyłącznie do wartości wywłaszczonej nieruchomości. Z tego względu należy uznać, że okres pomiędzy utratą możliwości rozporządzania i korzystania z nieruchomości przez właściciela a momentem przyznania odszkodowania powinien być jak najkrótszy.

RPO podkreśla, że już raz występował z tym problemem, ale zapowiedzianej nowelizacji nie przeprowadzono.