- Trzeba korzystać z profilaktyki – mówił minister i jako skuteczny przykład takiego działania przytaczał postępowanie dotyczące ustawy o nasiennictwie i wydanych do niej rozporządzeń. Uniknęliśmy zapowiadanej kary w wysokości 280 mln euro.

Polska wykorzystała też w każdym zakresie tryb odwoławczy przysługujący w postępowaniu poprzedzającym wydanie 4 maja decyzji  o redukcji 80 mln euro. Teraz zwrócimy się w tej sprawie do Sądu Unii Europejskiej, a jeśli będzie taka potrzeba – także do Europejskiego Trybunału Sprawidliwości.

Wspieranie gospodarstw niskotowarowych w ramach PROW 2004-2006 było skierowane do wszystkich nowych państw członkowskich – poinformował minister Stanisław Kalemba. Były dwa okresy naboru wniosków: 1 lutego-23 marca 2005 r. i 6-16 listopada 2006 r. Złożyło wnioski  178722 rolników, a umowy podpisało 157656. Na program było przeznaczone 880 mln euro, kwota redukcji 79,8 mln euro dotyczy więc ok. 10 proc. przyznanych środków.  Jak wyjaśniał minister, decyzje w sprawie programu były podejmowane jeszcze w 1. połowie 2007 r.

Są rozbieżności między Polską a Unią Europejską, dotyczące kontroli. – Nie było kontroli na miejscu w okresie pierwszych trzech lat – mówił Kalemba. Zostały one wdrożone po odebraniu zastrzeżeń Komisji Europejskiej po audycie w 2009 r. Natomiast zdaniem KE doraźne kontrole na miejscu powinny już od początku realizacji programu  dotyczyć 5 proc. uczestników.  Według Polski nie było potrzeby kontroli na miejscu od początku programu. Kontrola efektywności mogła być przeprowadzona po 3 latach realizacji programu. Biznesplany były zatwierdzane na okres 3 lat, o ile były spełnione warunki realizacji programu, można było przedłużyć wypłatę środków. Po trzech latach realizacji programu i unijnym audycie w 2009 r. przeprowadzono kontrole. 34941 gospodarstw nie otrzymało dalszych transz. Dopytywany w tej sprawie Kalemba powtórzył, że największe unijne zastrzeżenia dotyczą kontroli wniosków i zatwierdzania biznesplanów, a to miało miejsce w latach 2004-2007.

Zastrzeżenia KE Kalemba określił jako „nie w pełni uzasadnione” i ocenił, że są „szanse na odzyskanie znaczących środków wyłączonych z finansowania”. Powiedział też, że „Polska zrobiła wszystko, co było możliwe” aby uniknąć korekty środków.

Komisja Europejska informowała o zamiarze wyłączenia środków nie tylko Ministerstwo Rolnictwa, ale ARiMR, przedstawicielstwo Polski w Brukseli. Wykorzystano wszelkie możliwości uniknięcia wydania decyzji o korekcie środków, teraz wykorzystamy cały dostępny tryb odwoławczy. Jak zapewniał Kalemba, „Polska przygotowała i uruchomiła program zgodnie z przepisami Unii Europejskiej”.

Podobał się artykuł? Podziel się!