Budowa lub remont budynków gospodarskich, zakup czy instalacja maszyn w tym sprzętu komputerowego a nawet licencji czy patentów to tylko niektóre inwestycje, jakie będą mogły być dofinansowane z tego programu.

Nie każdy jednak będzie mógł się ubiegać o dofinansowanie. W programie wprowadzono tak zwany roczny lub dwuletni okres karencji.
- Wprowadziliśmy okresy karencji ze względu na ogromne zainteresowanie tym naborem wiosennym – mówi Henryk Kowalczyk, wiceminister rolnictwa. Czas liczy się od dnia złożenia ostatniego wniosku o płatność. Rolnicy przyznają, że takie rozwiązanie jest dla nich ogromnym zaskoczeniem.

Ale to nie wszystkie ograniczenia. O wsparcie będą mogli ubiegać się rolnicy, których gospodarstwa są żywotne pod względem ekonomicznym a ich dochodowość wynosi, co najmniej 4 esu.

Mariusz Łącki, Sepno: - Jest to dosyć duże ograniczenie i dosyć duży problem dla małych gospodarstw – wymóg żywotności ekonomicznej, dlatego że zwiększenie jej tak naprawdę wiąże się z bardzo dużymi nakładami, a rolnicy po prostu najczęściej chcą kupić ciągnik. To jest marzenie każdego rolnika.

Kolejny ważny wymóg to odpowiednie kwalifikacje zawodowe. Trzeba mieć wyższe lub średnie wykształcenie rolnicze lub kilkuletni staż pracy we własnym gospodarstwie.

Maksymalne wsparcie, na jakie mogą liczyć rolnicy to 300 tys. zł. Zwrot w zależności od rodzaju inwestycji może wynosić od 40 do 75 proc. tzw. kosztów kwalifikowanych.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes