- W rzeczywistości na rolnictwo otrzymamy dużo mniej, niż obecnie. Jeżeli popatrzymy na wyjściowe propozycje Komisji Europejskiej: na pierwszy filar (płatności bezpośrednie) miało być ok. 21,7 mld euro, a na drugi filar (rozwój obszarów wiejskich) - było to 13,5 mld euro, to Polska powinna dostać w sumie 35 mld euro. Jeżeli wrócimy do listopadowych propozycji Van Rompuya - to było 33 mld euro, obecnie jest 28,5 mld euro. Warto zauważyć, że w obecnej perspektywie finansowej, Polska dopłaca do płatności bezpośrednich z krajowego budżetu.

(...) Jeżeli założymy, że nie zmniejszymy płatności bezpośrednich, a więc potrzeba będzie na nie przeznaczyć ok. 20 mld euro (...), to pozostaje na drugi filar tylko 8 mld euro. Jeżeli weźmiemy po uwagę, że teraz było 13,5 mld euro, to będzie o 40 proc. mniej. To oznacza tyle, że jeżeli uwzględni się zobowiązania z tego okresu, np. na renty strukturalne i zalesienia i inne wydatki, to na wsparcie modernizacyjne - nie ma pieniędzy. (...)

Parlament Europejski może dużo zmienić, zapowiadał to szef PE Martin Schulz (...) Parlament albo będzie dążył do zwiększenia całego budżetu unijnego, a to oznacza wznowienie procesu negocjacyjnego, choć trochę w innym trybie, albo będzie chciał ten "tort" podzielić inaczej i tu trudno oczekiwać, że Polska dostanie więcej, a raczej może to być mniej - i to dotyczy globalnej kwoty. (...)

Jeżeli chodzi o możliwości zwiększenia przez PE budżetu na rolnictwo - to jestem pesymistą. Ale jeżeli tak się stanie, to będzie szło raczej w kierunku zwiększenia środków na płatności bezpośrednie niż na drugi filar. To, że w mniejszym stopniu cięto pierwszy filar wynika z logiki płatników netto. (...) Francja i Niemcy głównie otrzymują płatności bezpośrednie i są mało zainteresowane drugim filarem.

Podobał się artykuł? Podziel się!