Jak podkreślił wiceminister, będzie to nabór na tzw. komponent D, czyli na dofinansowanie zakupu maszyn rolniczych. Ta forma pomocy od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem rolników. Na to działanie jest 2,5 mln zł dla blisko 14 tys. beneficjentów. "Więcej środków nie możemy przeznaczyć (...), ale na tym etapie jest to bardzo poważna kwota do rozdysponowania" - powiedział Zarudzki.

Wiceminister Zarudzki powiedział PAP, że "w drugiej połowie stycznia tego roku zostanie ogłoszony nabór wniosków na dofinansowanie modernizacji gospodarstw z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014-2020".

Czytaj również: Jakie nabory z PROW w 2018 roku?

Według harmonogramu przygotowanego przez resort rolnictwa nabór zaś ruszy w lutym 2018, a kolejny na czerwiec 2018 r., ale obejmie on inny zakres wsparcie (komponent A,B,C), czyli np. modernizację budynków gospodarczych czy inwestycje w hodowle bydła i trzody. Planowane jest rozszerzenie katalogu kosztów kwalifikowanych.

Na marzec zaplanowano nabór na "restrukturyzację małych gospodarstw", ale nie obejmuje ona gospodarstw dotkniętych chorobą afrykańskiego pomoru świń (ASF). Jest to pomoc, które ma pozwolić na zwiększenie rentowności gospodarstw, na ten cel rolnik może dostać 60 tys. zł.

W maju tego roku ogłoszony będzie nabór na premię "dla młodych rolników", dotacja wynosi 100 tys. zł i ma pomóc osobom w rozpoczęciu działalności we własnym gospodarstwie.

W czerwcu rolnicy będą mogli zaś składać wnioski na pomoc na "działalność pozarolniczą". Takie wsparcie przysługuje rolnikom lub jego rodzinie (domownikom, małżonkom), którzy chcą się zająć się np. handlem, rzemiosłem, rękodzielnictwem, turystyką wiejską, różnymi usługami. Na ten cel dofinansowanie wynosi do 100 tys. zł.

Jak mówił Zarudzki, by PROW był bardziej przystępny dla rolników, resort wprowadził uproszczenia. Najważniejsze zmiany dotyczą pomocy dla małych gospodarstw. - Tu rozszerzamy grupę beneficjentów. O pieniądze będą mogli ubiegać się nie tylko rolnicy ubezpieczeni z mocy ustawy w KRUS, ale także ci, którzy ubezpieczyli się dobrowolnie (+na wniosek+). Oznacza to, że rolnicy, którzy mają mniej niż hektar przeliczeniowy, a gospodarują na słabych glebach, będą mogli także ubiegać się o unijną pomoc - wyjaśnił Zarudzki.