Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne zawiera propozycję skreślenia pkt. 21 w art. 17 ust. 1 pkt 4e ustawy o podatku od osób prawnych, który zwalniał od podatku dochody podatników z działalności pozarolniczej.

Przepisu bronili posłowie PO. Poseł Małgorzata Pępek twierdziła, że jeśli takie dochody były, to i tak były przeznaczone na wspieranie działalności rolniczej.

- Było to z korzyścią dla spółdzielni rolniczych i spółek Skarbu Państwa oraz wszystkich podmiotów prawnych prowadzących produkcję rolną - mówiła. - Z uzasadnienia ustawy wynika, że to zwolnienie spowodowało brak opodatkowania prowadzonej działalności pozarolniczej, ponieważ w przypadku przychodów z tej działalności powiększonej o działy specjalne produkcji rolnej powyżej 40% przychodów w ogóle, to dochód podlegał pełnemu opodatkowaniu. Jest to zła zmiana, która spowoduje, że wszystkie podmioty prawne, w tym spółki Skarbu Państwa, wykonujące drobne usługi pozarolnicze będą opłacały co miesiąc podatek dochodowy od tej działalności. To jest skandaliczne i ograniczające wykorzystywanie potencjału do rozwoju. Mówicie, że nie podnosicie podatków, a jednak to jest ewidentne, że je podnosicie.

Poseł Małgorzatę Pępek poparł poseł Zbigniew Ajchler. Zaapelował do prezentującego projekt zmian podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów Pawła Gruzy:

- Panie ministrze, to będzie wielka szkoda, jeśli państwo nie uwzględnicie tego w poprawkach, dla całego świata rolniczego. To funkcjonuje już od ponad 20 lat. To zdaje egzamin. Przecież te usługi pozarolnicze – to jest orka, to jest siew, to jest używanie specjalistycznych maszyn i urządzeń – to są usługi, z których korzystają ci mali rolnicy. Myślę, że to będzie hamulcem nowoczesnych usług, że to będzie hamulcem rozwoju,  hamulcem, jeśli chodzi o wykorzystanie nadmiaru posiadanych mocy w związku z kupowanymi nowymi maszynami.

Wiceminister finansów Paweł Gruza zwrócił uwagę, że uszczelnienie systemu podatku dochodowego "nie jest naszym wybrykiem, ale tendencją międzynarodową". Jak stwierdził, są w projekcie – a także w innych zmienianych równolegle przepisach – zapisy kompensowane przywilejami, choć ustawa „realnie zmienia proporcje i realnie zmienia przepływy finansowe na korzyść budżetu, i od tego, od tej konstatacji nie uciekniemy”.