„W środę, 25 października, Parlament Europejski przyjął swoje stanowisko ws. budżetu UE na 2018 rok. Posłowie wezwali do zwiększenia środków na badania, projekty infrastrukturalne i walkę z bezrobociem młodych. Parlament rozpocznie negocjacje z państwami członkowskimi” – taki komunikat przekazał Parlament Europejski po październikowej sesji plenarnej.

Tymczasem posłowie PO zorganizowali w Sejmie konferencję prasową, przekonując, że europosłowie PiS są przeciwko utrzymaniu budżetu m.in. na WPR.

Poseł Izabela Leszczyna mówiła wczoraj w Sejmie:

- Głosowano nad rezolucją dotyczącą przyszłej perspektywy finansowej. W tej rezolucji posłowie Platformy Obywatelskiej wprowadzili zapis, że Parlament Europejski nie zgadza się na cięcia w rolnictwie i w funduszach strukturalnych. Posłowie PiS-u zagłosowali przeciwko tej rezolucji.

Posłanka PO oceniła, że „europosłowie z PiS-u w Parlamencie Europejskim wystąpili przeciwko polskim rolnikom i przeciwko interesom Polski. To jest haniebna sytuacja” – i domagała się przerwy w obradach, podczas której premier i władze klubu Prawa i Sprawiedliwości wyjaśnią tę „niezwykle bulwersującą” kwestię.

Co naprawdę przegłosowano w PE? Dlaczego europosłowie PiS zagłosowali przeciwko utrzymaniu funduszy na WPR? – zapytaliśmy.

Biuro poselskie Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (ECR) zwraca uwagę na informację przekazaną dla Polskiej Agencji Prasowej:

„Do zarzutów PO w rozmowie z PAP odniósł się europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

- Lepiej byłoby, gdyby posłanki PO przed robieniem konferencji zapoznały się z całą treścią rezolucji, tym, co było w niej zawarte. A była tam po pierwsze zawarta zgoda na głosowanie ws. budżetu większością, a nie jednomyślnie jak do tej pory. To byłaby zmiana bardzo negatywna dla Polski. Po drugie, w tej rezolucji była zawarta sugestia dotycząca wprowadzenia podatku ekologicznego, związanego z emisją CO2. Przecież to byłoby katastrofalne dla Polski  - powiedział PAP Kuźmiuk.

Jak ocenił, jeśli chodzi o politykę spójności to rezolucja dotyczy spraw "odległych jak stąd do kosmosu", a wypowiedzi posłanek PO stanowią "próbę wciskania kitu" opinii publicznej. -  Posłanki PO ośmieszyły się tą konferencją i tyle - dodał."

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!