PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

GMO w paszach do 2019 lub 2021 roku

GMO w paszach do 2019 lub 2021 roku Co najmniej 2 lata potrwa moratorium na stosowanie pasz GMO; fot. pixabay

Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi przeprowadziła dziś pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o paszach, późnym wieczorem projekt ma rozpatrywać Sejm. Pasze GMO według rządu powinny być skarmiane jeszcze przez następne 4 lata. Posłowie PiS chcą skrócenia tego okresu o połowę.



Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o paszach dotyczy przesunięcia terminu wejścia w życie zakazu wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego z dnia 1 stycznia 2017 r. na dzień 1 stycznia 2021 r.

Na ostatnim etapie prac parlamentarnych do ustawy z dnia 22 lipca 2006 r. o paszach wprowadzony został zakaz wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego - miał wejść w życie po upływie 2 lat od dnia ogłoszenia ustawy, tj. od dnia 12 sierpnia 2008 r. Potem termin wejścia w życie zakazu został jednak przesunięty na dzień 1 stycznia 2013 r., a następnie na 1 stycznia 2017 r.

I wszystko wskazuje na to, że znów będzie przesunięty, tym razem na 1 stycznia 2021 r. - albo 2019 roku.

- To kontrowersyjny problem, ma tyleż zwolenników, co przeciwników wśród konsumentów – mówiła dziś w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wiceminister Ewa Lech i dodała, że nie jesteśmy obecnie w stanie zastąpić paszy GMO – kolejne lata mają być wykorzystane na prace nad badaniem alternatywnych pasz i ekonomicznych skutków zmian dla rolnictwa. Trwają prace nad diagnostyką mączek mięsno-kostnych. Kolejne 4 lata mają być okresem, w którym problem będzie rozwiązany. Ma być również przebadana śruta rzepakowa, kontynuowane będą programy wsparcia produkcji roślin wysokobiałkowych w kraju.

– W tej chwili ze względu na utrzymanie konkurencyjności, zwłaszcza w drobiarstwie, jesteśmy zmuszeni ten zakaz przesunąć w czasie – mówiła wiceminister. Rezygnacja z soi GMO wydłużyłaby i podrożyłaby produkcję.

Ważna jest też możliwość wprowadzenia zakazu w kontekście unijnym. „Należy podkreślić, że inne państwa Unii Europejskiej nie wprowadziły zakazu stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego. Na obszarze Unii Europejskiej jest prowadzony obrót paszami GMO uznanymi za bezpieczne w świetle wspólnotowych uregulowań prawnych i wpisanymi do Rejestru GM Żywności i Pasz Unii Europejskiej.

Ponadto, zgodnie z postanowieniami Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), zakazane jest stosowanie między państwami członkowskimi ograniczeń ilościowych w przywozie towarów oraz wszelkich środków o skutku równoważnym. Zgodnie z zasadą „swobodnego przepływu towarów” produkty zatwierdzone zgodnie z procedurami Unii Europejskiej muszą być dopuszczone do obrotu we wszystkich państwach Unii Europejskiej” – podano w uzasadnieniu projektu.

Problem szkodliwości pasz GMO był badany w Instytucie Zootechniki – Państwowym Instytucie Badawczym w Krakowie przy współudziale Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach. Nie stwierdzono negatywnego wpływu skarmiania pasz GMO na jakość i bezpieczeństwo produktów zwierzęcych, zdrowie ludzi i zwierząt oraz na środowisko.

Przedstawiciele organizacji społecznych grupujących przeciwników GMO podczas dzisiejszych obrad KRiRW sprzeciwili się przedłużeniu moratorium, zarzucając nowemu rządowi odejście od głoszonych wcześniej  ideałów i domagając się określenia w ustawie zasad stopniowego odchodzenia od pasz GMO, a nie prostego przedłużenia zakazu stosowania pasz GMO i sprzyjania w ten sposób wielkim korporacjom. Proponowali utrzymanie zgody na stosowanie pasz GMO od wyeksportowania tak wyhodowanych zwierząt.

- Jest już przygotowany projekt ustawy, zakładający stopniowe odchodzenie od stosowania pasz GMO – poinformował przewodniczący komisji poseł Jarosław Sachajko. Jest też projekt przewidujący znakowanie żywności GMO.

- Dobrze się składa obietnice, jak się jest w opozycji, jak łatwo wtedy posługiwać się półprawdami – tak poseł Dorota Niedziela podsumowała sytuację. Jednocześnie wskazała, że od lat toczą się badania nad tym zagadnieniem, wciąż jednak nie ma możliwości zabezpieczenia potrzebnych pasz, niezawierających GMO.

- PiS nie wycofuje się z działań, aby zabezpieczyć Polaków przed żywnością GMO – zadeklarował poseł Zbigniew Dolata. Przypomniał o zmianach planowanych w dopłatach do produkcji nasion jako komponentów białkowych, uprawianych na pasze.

Potwierdził to poseł Jan Krzysztof Ardanowski – i podkreślił, że nie zmienił zdania. Jako przejaw troski potraktował zarówno głosy opozycji, jak i producentów. Rolnictwo musi być konkurencyjne, prowadzić potrzebne uprawy – stąd dopłaty do roślin wysokobiałkowych i wieloletni program badawczy. - Wszystko, co będzie służyło dochodowości, przyrodzie i Polsce będzie wprowadzane – zadeklarował. Okazał niezadowolenie wobec przygotowanego przez rząd projektu – nie uwzględnia on wieloletniego programu rozwoju roślin wysokobiałkowych, finansowanego przez ministra rolnictwa. Czas zaproponowany przez ministerstwo jest za długi i nie uwzględnia podjętych już działań – stwierdził i zgłosił poprawkę kilkunastu posłów PiS, skracającą do 2 lat okres moratorium.

Wiceminister Ewa Lech nie określiła stanowiska rządu do tej poprawki – powtórzyła, że wg rządu potrzeba 4 lat moratorium.

Po trwającej trzy godziny prezentacji opinii i dyskusji posłowie z komisji jednogłośnie opowiedzieli się ostatecznie za przyjęciem projektu wraz z poprawką.

Jeszcze dziś późnym wieczorem planowana jest debata w Sejmie nad tym projektem.

Zatem niezależnie od wyrażanej woli wprowadzenia w Polsce „wolności od GMO”, rzeczywistość okazuje się od niej różna – okres przejściowy w stosowaniu pasz GMO potrwa jeszcze przez kolejne 4 albo 2 lata.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • Hodowca Łubinów 2016-12-12 13:56:52
    Patrząc a tą całą debatę mam wrażenie że niektórzy nie zrozumieli najważniejszej kwestii - rocznie na import śruty sojowej z GMO wydajemy około 4 mld dolarów - a przecież połowę tej soi możemy zastąpić własnymi źródłami białka (łubiny, groch, bobik, śruta rzepakowa) a nawet możemy produkować własną soję bez GMO tutaj u nas nad Wisłą - GMO może być tylko pretekstem do zatrzymania importu soi zza atlantyku - kasa zamiast płynąć za ocen zostanie w kraju i wszystkim to wyjdzie na dobre - hodowcy zwierząt będą mieli polskie białko do pasz a produkcja roślinna wzbogaci się o rośliny bobowate w zmianowaniu - (o ich pozytywnym wpływie na uprawy chyba nie trzeba nikogo przekonywać) - to powoli już następuje - wystarczy tylko zgrać wszystkie elementy układanki w całość - a przy okazji skorzysta na tym środowisko naturalne
  • walter_osiek 2016-11-04 18:38:41
    skoro takie kontrowersje w kwestii GMO to dlaczego nie dac prawa wyboru konsumentowi...??
    wystarczy tylko skutecznie wyegzekwowac jednoznaczne oznakowanie produktow wytworzonych z udzialem GMO i dac mozliwosc JAWNEGO oznaczania produktow BEZ GMO.. KAZDY OSOBISCIE bedzie mogl dokonac wyboru...
  • Bart 2016-11-04 16:11:08
    Witam. Niestety, niewiedza ludzi na temat GMO jest zatrważająca. Większość wypowiadających się tutaj ludzi jest ignorantami w tym temacie. Ja osobiście jestem zwolennikiem stosowania śruty sojowej genetycznie modyfikowanej w żywieniu zwierząt, ponieważ nie ma to ŻADNEGO przełożenia na zdrowie zwierząt a tym bardziej ludzi i jestem tego 100% pewien. Niestety to wszystko co słyszymy o GMO to robota mediów i czysty marketing oraz wykorzystanie niewiedzy ludzi którzy słyszeli coś od kogoś a ten ktoś powiedział im, że to złe, tacy ludzi zamiast wyrobić sobie własną opinie i zgłębić temat, idą i powtarzają. Mógłbym napisać dużo więcej o konsekwencjach zakazu stosowania soi GMO w paszach ale po prostu wiem, że to walka z wiatrakami.
  • aska 2016-11-04 14:29:57
    Rada dla zwolenników GMO: wpiszcie w wyszukiwarkę GMO i szczury. Zobaczycie jakie wielkie guzy rosną szczurom i na jakie choroby chorują. Już teraz 3/4 ludzi umiera na raka i odsetek ten rośnie. Chcecie zarabiać na GMO, ale nie ma takich pieniędzy, aby odzyskać zdrowie.
  • parody 2016-11-04 14:09:16
    Co ty bredzisz nadchodzą czasy taniej zywności tzn jeszcze tańszej niż teraz, bieda sie rozlewa co raz bardziej. Z tej drogi już nie zawrócimy, ma być taniej niż tanio. Rynek musi dostosować się do potrzeb konsumenta.
  • pppr 2016-11-04 10:09:30
    konsument$. Część rolników produkuje zdrowo i nadchodzą czasy zdrowej żywności tylko rolnik produkujący zdrowo powinien mieć możliwość to sprzedać pod własną marką za godziwą cenę adekwatną do jakości i kosztów wyprodukowania. Nie ilość a jakość. Tucznik bez gmo ale nie po 4zł/kg. oraz inne produkty.
  • Marecki 2016-11-04 08:40:25
    @cwa, tym toksycznym składnikiem jest pierwiastek o liczbie porządkowej 119 i symbolu Gmo, który jeszcze nie został dodany do tablicy.
  • pppr 2016-11-04 07:50:05
    Z jednej strony jemy GMO którego miało nie być. Z drugiej strony rolnik nie może wyhodować naturalnie tucznika i sprzedać jak przed laty, a na pewno jest zbyt na zdrową Polską żywność. To jednak lobby paszowe jest ważniejsze niż Polskie rolnictwo mam nadzieje że się w końcu zmieni.
  • parody 2016-11-04 07:31:14
    Ma straszną nazwę... grrrrr
  • cwa 2016-11-04 07:04:01
    mam pytanie czy soja gmo ma inne aminokwasy białko i mikroelementy i czy mięso z zwierząt żywionych gmo różni się pod składem atomowym czy ma jakiś toksyczny składnik z tablicy mendelejewa lub jakieś białko zmienione
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.144.16.135
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!