PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Grupy producenckie to był niewypał?

Grupy producenckie to był niewypał? Fot. Pixabay

Jeszcze niedawno wielka radość, że Polsce udaje się zakładać grupy producenckie i wykorzystywać na ten cel środki unijne. Teraz smutek – Polska ma miliard złotych do zwrotu. Kto skorzystał na 7 mld zł skierowanych do grup producentów owoców i warzyw?



To największa kara dotychczas nałożona na Polskę i skutki dla budżetu państwa są ogromne – tak wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki relacjonował w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi sytuację związaną z grupami producenckimi.

- W 2013 r. w wyniku przeprowadzonych przez Europejski Trybunał Obrachunkowy w latach 2010- 2013 kontroli w zakresie pomocy dla wstępnie uznanych grup producentów owoców i warzyw oraz stwierdzonych nieprawidłowości, Komisja Europejska zobowiązała Polskę do podjęcia działań naprawczych w ramach mechanizmu obsługi pomocy finansowej, wstępnie uznanym grupom producentów – informował wiceminister. - W ramach planu działań naprawczych w mechanizmie pomocy, Polska zrealizowała procedury dotyczące poprawy szkoleń pracowników. To była część A. Część B dotyczyła dokonywania właściwej kontroli producentów i obciążeń bieżących wniosków płatności. Część D odnosiła się do przeglądu i ponownej oceny statusu wstępnego uznania grup. Finalizowana jest realizacja części E, dotycząca rekontroli oraz przeprowadzonych postępowań wyjaśniających w ramach działań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Powołała ona rzeczoznawców do wyceny inwestycji zakupionych od członków grupy, w celu weryfikacji prawidłowości przyznania pomocy finansowej wstępnie uznanych grup producentów.

Przypomnijmy, że obecnie nadzór nad tworzeniem i funkcjonowaniem tych grup sprawuje ARR.

Więcej: Będzie silniejszy nadzór nad grupami ze strony MRiRW

Więcej: Grupy producenckie przeszły pod ARR

Efekty kontroli pokazują, że nie wszystkie grupy wstępnie uznane przez marszałków powinny mieć taki status:

- Spośród 204 grup i organizacji, które uzyskały statusy wstępnego uznania i zostały ocenione przez dyrektorów Oddziałów Regionalnych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w 153 przypadkach stwierdzono spełnienie kryteriów wstępnego uznania, w 51 przypadkach, czyli w co czwartym, na podstawie uzyskanych od marszałków województw dokumentów oraz zebranego materiału dowodowego, po przeprowadzonej analizie, nie stwierdzono poprawności nadania tym podmiotom statusu wstępnego uznania – mówił wiceminister . - Dla 7 podmiotów marszałkowie województw wydali decyzję o cofnięciu wstępnego uznania, a dla jednego podmiotu marszałek wydał decyzję zawieszającą. Dla pozostałych 43 negatywnie zweryfikowanych wniosków Agencja Rynku Rolnego, która przejęła zadania od marszałków, wszczęła postępowania administracyjne wzruszające decyzję w trybie nadzwyczajnym. W czterech przypadkach stwierdzono, że decyzje marszałków województw zostały wydane z naruszeniem prawa.

Taka sytuacja ma fatalne skutki finansowe:

- Niestety, w tym roku Komisja Europejska poinformowała Polskę, iż pomimo naszych wysiłków, aby wprowadzić środki naprawcze, nadal istnieją niedociągnięcia w Krajowym Systemie Pomocy. Oprócz wcześniej nałożonych kar w wysokości prawie 60 mln euro, które Polska już zapłaciła, i kolejnych 115 mln euro, będących w obecnym trybie odwoławczym do Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, czekamy na decyzję odwoławczą. Niestety, została nałożona na Polskę kolejna sankcja w postaci zawieszenia 25% wydatków planowanych od marca do lutego przyszłego roku. W związku z tym nie zostaną refundowane wydatki na poziomie 56 mln zł. Projekt decyzji, mimo że część państw uważała, że jest krzywdzący dla Polski, został przyjęty większością głosów przez państwa UE. Chcę powiedzieć, że w ocenie kierownictwa resortu, również w mojej jako odpowiedzialnego za tę część działalności Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, problem jest bardzo poważny i trudno będzie naszemu krajowi sobie z tym poradzić. Doceniamy efekty, które osiągnęli producenci owoców i warzyw za środki przeznaczone na cel, o którym mówiłem. Musimy mieć świadomość, że na działania zostało skierowane 7 mld zł. Takimi środkami żadna grupa producentów w Polsce jeszcze nigdy nie dysponowała. Takie efekty były okupione ogromnym wysiłkiem państwa. Oczywiście środki unijne mogły trafić do innej dziedziny. Podobny efekt osiągnęli producenci drobiu, mimo że nie mieli wsparcia ze strony państwa. Zdajemy sobie sprawę, iż przyczyny decyzji Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, Komisji Europejskiej i struktur europejskich, dotyczące ukarania Polski za wprowadzanie tego mechanizmu, są złożone.

Jak mówił wiceminister, wśród nich jest nieprzygotowanie urzędów marszałkowskich, a także niejednoznaczność i brak precyzyjności przepisów polskich i unijnych – zwłaszcza tych drugich.

- Tym niemniej, cały czas uważamy, że główną przyczyną był brak precyzyjnych przepisów unijnych i w związku z tym Polska wykonywała zalecenia zgodnie z obowiązującym prawem. Nieprawidłowości nie miały wpływu na skalę kar nałożoną na Polskę i na ostateczne decyzje, które są w naszej ocenie krzywdzące – podkreślił wiceminister Bogucki. Jak dodał, w pojedynczych przypadkach zdarzyło się, iż beneficjenci wykorzystywali pomoc w sposób nie do końca prawidłowy i z tego wynikają decyzje o zwrocie środków. Takie decyzje już zapadły, chociaż dotyczyły niewielkich kwot.

- W związku z trudną sytuacją kierownictwo resortu rolnictwa podjęło decyzję o skierowaniu sprawy do wyjaśnienia przez Najwyższą Izbę Kontroli, gdyż to jest jedyna instytucja państwowa, która może przeprowadzić pełną kontrolę postępowań, nie wyłączając z tego podmiotów, grup korzystających ze wsparcia i urzędów marszałkowskich, czyli całego trybu postępowań. Dopiero po wynikach kontroli, jeśli ona nastąpi, będziemy mieli pełny obraz przyczyn, dlaczego doszło do tej sytuacji.

Więcej: Grupy producenckie zwrócą unijne pieniądze?

Polska zabiegała o wydłużenie terminu realizacji programu naprawczego, ale nie uzyskała na to unijnej zgody.

Prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw Witold Boguta ocenił w związku z tym sytuację grup jako mało stabilną.

- Plan naprawczy i działania, które są podejmowane powodują, że grupy nie wiedzą co się z nimi wydarzy. Zwrócenie udzielonej pomocy, która może grozić części grup spowoduje, że przestaną one istnieć i zgromadzony majątek zostanie zmarnowany. Powstaje szereg pytań, nie czas na opowiadanie historii. Natomiast jest jeden ważny aspekt – kwota ponad 7 mld zł. Dobrym pytaniem jest, co się stało z tymi pieniędzmi? Szacujemy, że ponad 80% pieniędzy zostało skierowanych do firm z Europy Zachodniej, które dostarczały towary i usługi, gdyż część firm budowlanych posiada kapitał zachodni.

Jak podkreślił Witold Boguta, wysiłek podjęty przez nasz kraj wcale nie oznacza długotrwałych skutków w postaci wprowadzenia na rynek owoców silnych podmiotów:

-  Dzisiaj jedynymi wygranymi całego procesu są firmy, które sprzedały maszyny, urządzenia lub świadczyły określone usługi tym grupom. Na dzień dzisiejszy stan zorganizowania jest niewystarczający, wymaga dalszego doskonalenia. Poważnie zastanawiamy się, co się stanie z grupami, które już istnieją, czy wielki wysiłek nie zostanie zmarnowany. Kiedy jesienią 2011 r. byliśmy w Brukseli na rozmowach, ówczesny dyrektor DG Agri, komórki zajmującej się, m.in. rynkiem owoców i warzyw, wypowiedział następujące zdanie: „To co, to za nasze pieniądze chcieliście zorganizować konkurencję dla naszych producentów?”. Jeżeli zestawimy to z  faktem, iż wzięliśmy ponad 80% pieniędzy unijnych, które w tym czasie zostały skierowane, jako pomoc dla wstępnie uznanych grup, myślę że Komisja Europejska, której wcale się nie dziwię, jak widzimy obecnie, próbuje działać.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (15)

  • smoku 2016-04-28 00:57:47
    Patologiczno/przestępczy pomysł łuni na zabicie tradycyjnego rolnictwa- myśleli że to co się ukształtowało przez lata można zastąpić sztucznymi tworami powstającymi tylko dla dojenia łunijnej kasiorki przez rodzinne sitwy obszarników i tyle
  • cynik 2016-04-27 15:31:11
    wałek na wałku - tapczany pełne kasy i niby byli kontrolowani przez Agencję a ci biedacy mało co znajdują ?/ albo nie chcą.
    Wystarczy wejść do Grupy i poprosić o parę dokumentów i się wie gdzie wałek .
  • imigrant z erytrei 2016-04-27 11:44:50
    Angela wam teraz da nie kupujecie ani niemieckichmaszyn ani traktorow wiec kasa do zwrotu. Bedzie dla ciapatych.
  • gawriła 2016-04-26 17:07:01
    To niektórym kolegom "dyszla" Sawickiego i jemu samemu koło d... zaczynie się niedługo palić jak trzeba będzie kasiorę wzięta na Grup Producenckie z ARiMR oddać do Brukseli :-)
  • taki_ktos 2016-04-26 15:50:49
    Zagranicznym na pewno się opłaca, komu by się nie opłacało gdyby dostawał 2 razy takie dopłaty jak w Polsce, plus dopłata do eksportu największego chłamu zamrożonego 10 lat wcześniej. Wszystko po to, by taki @nas mógł się potem zabijać o importowaną szynkę z promocji w Lidlu, tańszej nawet od suchej karmy dla psa
  • was? 2016-04-26 15:34:21
    80 proc. już wzięli, teraz jeszcze 1/7 wezmą. I zagranicznym się opłaca
  • nas 2016-04-26 15:11:49
    Kitamicha my sobie poradzimy, kupimy zagraniczne bo im się opłaca. Kupię nawet więcej bo Państwo nie będzie mi tyle zabierać z pensji żeby wam dołożyć bo sobie nie radzicie.
  • kitamicha 2016-04-26 14:49:47
    @nas , my rolnicy bez dopłat TEZ SOBIE SWIETNIE PORADZIMY, tylko wy w miastach pozdychacie z głodu !
  • janek 2016-04-26 14:49:37
    Kto ukradł- zawinił niech płaci nawet 50 lat. A jak nie ma co zabrać cwaniakom dzisiaj to rodzina i pozostałe pokolenia spłacają do wyrównania szkody z odsetkami.
  • zapasowy 2016-04-26 14:24:18
    "DAWNO TEMU JECHAL PAN NA CHLOPIE , TERAZ JEDZIE CHLOP NA CHLOPIE I JESZCZE GO W TYLEK KOPIE " ja tylko tak pisze . . . .a teraz my bedziemy splacac , hm . . . .
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.111.185
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!