W powiecie łosickim powoli rozładowuje się zator spowodowany wstrzymaniem skupu świń.

- Wczoraj odebrano ode mnie 180 sztuk, w całym powiecie, z tego co wiem, w sobotę miano skupić ok. 1400 sztuk – mówi Ewa Szydłowska, hodowca i przewodnicząca powiatowej rady izby rolniczej w Łosicach. – To już coś, ale czekałam trzy tygodnie i nie wiem, kiedy się rozładuje zator utworzony w naszym powiecie. Od miesiąca nie było skupu. Okoliczne zakłady tłumaczyły nam, że zakłady w Sokołowie nie odbierają od nich surowca.

Jak mówi pani Ewa, hodowcy już w sierpniu zebrali się i wystosowali apel do rządzących w związku z zapowiedzią protestu w powiecie łosickim (w załączeniu). Zwrócili się też z prośbą o informację, co dalej mają robić. „Zawieszenie produkcji wieprzowiny na naszych terenach wpłynie destrukcyjnie na cały region. Jesteśmy zdesperowani i jednocześnie gotowi w przypadku braku reakcji na protest” – ostrzegali.

Ale znaczących rozmów nie było, informacji też – i do protestów wreszcie doszło.

Więcej: Drugi dzień protestów rolników w powiecie bialskim 

Po dwóch dniach protestów w postaci powolnego poruszania się po drodze krajowej w kolumnie ciągników hodowcy wystosowali kolejny apel do rządu. Domagają się w nim m.in. usprawnienia skupu i wyznaczenia dodatkowych zakładów mięsnych, które będą sukcesywnie odbierać tuczniki. Całość apelu w załączniku. Hodowcy zapowiadają na jutro zaostrzenie protestu i blokadę drogi.

Więcej: W czwartek protest rolników na trasie Biała Podlaska- Międzyrzec Podlaski

- Coraz częściej widzę w prasie i na necie informacje o podwyżkach pensji dla weterynarzy jako o sposobie na rozwiązanie problemu z ASF – mówi Ewa Szydłowska.

Tuczniki natomiast tanieją...

Więcej: Wyraźny spadek cen skupu świń

Podobał się artykuł? Podziel się!