Jak pokazała debata zorganizowana przez EurActiv.pl, Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Polsce i Komisję Europejską, DG ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich, zatytułowana „Innowacyjne rolnictwo: Kierunki rozwoju i instrumenty finansowania” – aktualne będą nadal.

A chodzi o rzecz niebagatelną: sprostanie europejskiego rolnictwa wymogom konkurencyjności na rynku globalnym. Bo do poprawy wyników ekonomicznych zmierzają prace naukowców, które mają być wdrażane przez rolników.

O randze problemu świadczy jego docenienie w Ministerstwie Rolnictwa – od lipca ma powstać oddzielny departament, który zajmie się sprawami transferu wiedzy, nauką i innowacyjnością.

Zapowiedział to podczas konferencji wiceminister Ryszard Zarudzki.

Czy to pomoże Polsce zabiegać o środki unijne na ten cel? Byłoby to bardzo potrzebne, gdyż jak poinformował Michael Pielke, kierownik działu w dyrekcji F – Programy na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich, Komisja Europejska, obecne mechanizmy wsparcia Polska wykorzystuje w niewielkim stopniu. Są przygotowane unijne programy pozwalające wypracowywać i wdrażać innowacyjne rozwiązania, zawiera je PROW, ale przede wszystkim mechanizm finansowania Horyzont 2020. Polska jest na 12. miejscu, jeśli wziąć pod uwagę aktywność i zgłaszanie projektów.

- Szanse są – mówił Michel Pielke i zachęcał do nadsyłania projektów i współdecydowania o ich wdrażaniu w całej UE, do współpracy. – Ważne jest, abyśmy mieli mniej powtórzeń w tych samych krajach członkowskich.

Jesienią ma ruszyć działanie „Współpraca” w ramach PROW, obecnie trwają konsultacje rozporządzenia, które pozwoli je wdrożyć.

- Jesteśmy przekonani, że innowacyjność jest konieczna, zwłaszcza tam, gdzie nie możemy konkurować wyłącznie efektem skali – mówił Michael Pielke.

A w Polsce cechą specyficzną rolnictwa jest jego rozdrobnienie. I – jak mówił poseł Jan Krzysztof Ardanowski – nie należy dążyć do zmiany tego stanu rzeczy.

Samo rolnictwo nie udźwignie jednak rozwoju obszarów wiejskich. Obserwujemy w kraju migrację z miast na obszary wiejskie. Należy utrzymać dwutorowy rozwój rolnictwa:

- Dobre, nowoczesne gospodarstwa wysokotowarowe. Trudno powiedzieć, ile ich będzie, to zweryfikuje ekonomia - mówił poseł Ardanowski. - Te gospodarstwa będą się zajmowały produkcją w dużej ilości, stosunkowo taniej żywności, której na rynku jest potrzeba, zamożność społeczeństwa nie jest zbyt wysoka i w najbliższych latach cudu też nie należy się spodziewać. Popyt na tanią, często niestety dość mizernej jakości żywność w naszym kraju będzie się utrzymywał. I drugi kierunek – a nie jest w żaden sposób konkurencyjny z tym kierunkiem pierwszym rozwoju gospodarstw wysokotowarowych – jest to wykorzystanie potencjału produkcyjnego gospodarstw mniejszych. Nie straszenie tych rolników, mówienie o likwidacji tych gospodarstw. Polska jest specyficzna, jeśli chodzi o strukturę osiedleńczą, strukturę użytkowania gruntów rolnych – i ta struktura nie zmieni się w najbliższych latach. Nawet nie uważam, że powinna się zmienić.