Dziś ruszyły sejmowe prace nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o izbach rolniczych oraz niektórych innych ustaw.

Projekt przygotowany przez posłów Kukiz’15 dotyczy wprowadzenia nowych zasad przeprowadzania wyborów do walnego zgromadzenia izb oraz wprowadzenia nowych zasad pozyskiwania środków finansowych na realizację ustawowych i statutowych zadań i celów izb rolniczych.

Więcej: Kukiz'15 chce zmian w ustawie o izbach rolniczych

Jak mówił poseł Jarosław Sachajko, przedstawiciel autorów projektu, nowelizowana ustawa ma 20 lat – w tym czasie zaszły duże zmiany.

- Samorząd rolniczy nie nadąża za tempem zmian w rolnictwie – stwierdził poseł. Jako wzorcowy model funkcjonowania izb poseł wskazał Francję i Niemcy, gdzie izby współpracują z organizacjami rolniczymi i są skuteczne w działaniu. We Francji jedna druga środków na działalność izb pochodzi z podatku, druga – zależy od ich przedsiębiorczości i podejmowanych działań, co zachęca do aktywności.

W Polsce zainteresowanie izbami jest niewielkie, świadczy o tym niski udział rolników w wyborach. Ich działalność jest marginalna, rolnicy nie mają poczucia, że są reprezentowani. Mandat izb opiera się na słabych podstawach, są one w działaniu mało zdecydowane i skuteczne.

Dlatego powstał projekt ustawy, zmierzający do zmian w zasadach wyborów do izb.

Rolnicy nie identyfikują się z izbami, wskazując na to, że izby nie realizują swoich zadań. Uprawnienia izb są przy tym znaczne. To więc raczej bezczynność izb stoi za ich niską pozycją – wskazał poseł. Stagnacja nikomu nie służy. Projekt jest impulsem do debaty. Porządkuje sprawy finansowania i wyborów do izb, aby stały się one rzeczywistym reprezentantem rolników – mówił poseł.

Na działalność izb trafiałby obligatoryjnie 1 proc. podatku dochodowego, o przeznaczeniu drugiego procenta zadecyduje rolnik. Może on być skierowany do organizacji lub izb. Ma to być bodźcem do działania izb.

Poseł zgłosił autopoprawkę, doprecyzowującą możliwość przeznaczania 1 proc. z podatku rolnego na prowadzenie działalności pożytku publicznego.

Kandydata w wyborach mogłoby zgłosić 10 rolników z sołectwa, a tam, gdzie liczba mieszkańców jest niższa - 10 proc.