Poseł Jarosław Sachajko, przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zachęca do dyskusji o funkcjonowaniu izb rolniczych i przypomina poselski projekt zmian w tym zakresie.

Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi czeka na uwagi do projektu do 10 listopada (także nadsyłane na adres mailowy: krrw@sejm.gov.pl), tak, aby prace nad zmianami w ustawie mogły zakończyć się szybko, co pozwoliłoby na połączenie w czasie kolejnych wyborów do izb rolniczych  z wyborami samorządowymi.

- Minister Jurgiel nie chce ruszać tego tematu, bo bardzo dobrze się czuje z panem Szmulewiczem –zauważa poseł Jarosław Sachajko. – Tymczasem do mnie zgłasza się wiele osób, które mówią, że izby nie działają, a w ogóle nie wiedzą o projekcie zmian, przygotowanym półtora roku temu przez Kukiz'15. Chciałbym przypomnieć, że taki projekt jest.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o izbach rolniczych oraz niektórych innych ustaw posłowie z Kukiz'15 przygotowali w maju 2016 roku.

Więcej o projekcie i dyskusji nad nim: Potrzebne jest wzmocnienie samorządu rolniczego - ale jakie?

Projekt zakłada przede wszystkim znaczącą zmianę w finansowaniu: obecnie 2 proc. z podatku rolnego trafia bezpośrednio na funkcjonowanie izb. Po zmianach izby otrzymywałyby tylko 1 proc. podatku, natomiast o drugim procencie decydowałby sam rolnik – mógłby przekazać go na działanie izb, ale także na rzecz innej, wybranej przez siebie, społeczno-zawodowej organizacji rolników.

Zapewniłoby to organizacjom rolników możliwość otrzymywania środków niezbędnych do działania. Obecnie wielu rolników nawet nie wie, że należy do izb rolniczych i że wspiera ich funkcjonowanie swoim podatkiem. A czy może liczyć na ich wsparcie?

Poseł Jarosław Sachajko, przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, od dawna czeka na zapowiadany przez izby własny projekt zmian ustawy o izbach. Jak mówi, izby nie przedstawiły go jednak do tej pory, ministerstwo też nie przygotowało żadnych zmian. A w obecnym kształcie izby nie są pomocne nie tylko rolnikom, ale i posłom: