Wielu rolników wciąż pozostaje lojalnymi, przywiązanymi często do wybranego przed laty banku, klientami. Żeby otrzymać kredyt, lojalność z pewnością będzie miała znaczenie, ale nie wystarczy. Oczywiste jest to, że każdy, również bank, pożyczając pieniądze, chce zabezpieczyć się przed ich utratą. Czyni to w pierwszej kolejności poprzez analizę zdolności kredytowej, która pozwala ocenić prawdopodobieństwo spłaty zobowiązania przez rolnika wnioskującego o kredyt.

Zdolność kredytowa w sensie prawnym oznacza zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie*.

Ocena w każdym banku może być nieco inna, gdyż wynika z wewnętrznych regulacji. Jej zakres może również zależeć od skali planowanego przedsięwzięcia oraz wysokości wnioskowanego kredytu. Ocenie będzie zazwyczaj podlegać m.in. efektywność działania, płynność finansowa, struktura majątku i kapitału. Bank przyjrzy się również jakości zarządzania gospodarstwem rolnym oraz oceni samą branżę. Nie bez znaczenia jest również pozycja rynkowa gospodarstwa oraz jego konkurencyjność w stosunku do innych działających w jego otoczeniu.

Warto również pamiętać, że na wiarygodność kredytową rolnika ma wpływ czas prowadzenia działalności, im dłuższy tym większe prawdopodobieństwo, że będzie kontynuowana. Banki najchętniej finansują rolników działających od przynajmniej roku.

Bank przeprowadzając analizę zdolności kredytowej sprawdzi nie tylko bieżącą sytuację gospodarstwa rolnego, lecz sięgnie również do historii spłat wcześniej zaciągniętych kredytów. Dlatego ważne jest kierowanie się ostrożnością przy zaciąganiu zobowiązań kredytowych, a jeśli już takie mamy, do ich terminowej spłaty. Historia kontaktu klienta z bankiem jest rejestrowana w bazie Biura Informacji Kredytowej, a przegląda ją większość instytucji przed podjęciem decyzji o udzieleniu kredytu. Można powiedzieć, że rolnik ubiegający się o kredyt jest pod „lupą” banków, które mogą śledzić jego kroki w bazie BIK począwszy od etapu wyboru banku do współpracy.

- Banki, SKOK-i oraz większość firm pożyczkowych przekazują dane o klientach do bazy BIK już od momentu złożenia wniosku o kredyt bez względu na wnioskowaną lub przyznaną kwotę kredytu oraz na terminowość spłat. Zatem historia kredytowa może zawierać zarówno dane pozytywne, jak i negatywne – to każdy z nas samodzielnie buduje swój „autoportret kredytowy”. Warto wspomnieć, że aż 90 proc. informacji w BIK to pozytywne historie kredytowe – informuje Aleksandra Stankiewicz – Billewicz z Biura Prasowego BIK S.A.