Sejm proceduje zmianę w ustawie o ochronie zdrowia zwierząt, która pozwoli na zwiększenie wydatków na zwalczanie ASF.

- Trzecia edycja programu bioasekuracji, który został ogłoszony rozporządzeniem z dnia 15 lipca, dotyczy nowych regionów. Będą to kolejne gminy i powiaty, w których rolnicy będą mogli skorzystać z programu. Jeżeli zadeklarują, że nie są w stanie spełnić zasad bioasekuracji, dostaną odszkodowanie za likwidowane świnie oraz rekompensaty za odstąpienie od ich chowu i hodowli – tak wiceminister Ewa Lech prezentowała w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi potrzebę zmian.

A ile więcej pieniędzy potrzeba, aby rządowy program walki z ASF mógł się zrealizować?

- Do tej pory w ustawie były przeznaczane kwoty na wypłatę odszkodowań. Była to kwota 7000 tys. zł na rok obecny i przyszły oraz kwota 3 658 500 zł na rekompensaty – wyliczała wiceminister. - Zwiększamy limity w przypadku rekompensat do 8000 tys. zł na każdy rok oraz do 21 500 tys. zł na odszkodowania na ten rok i na rok przyszły. Wyliczenia wzięły się stąd, że więcej osób zadeklarowało odstąpienie od produkcji świń. Jest to ponad 2600 gospodarstw, w których jest ponad 30 tys. świń. Szacowaliśmy, że budżet państwa będzie to kosztowało 538 zł za sztukę. Stąd się wzięły takie kwoty.

Pytana o szczegóły wyliczenia, wiceminister kontynuowała:

- Rekompensaty będą za ten rok i za rok 2018. Wyliczyliśmy, że będzie to 75 zł na jeden cykl produkcyjny, czyli 150 zł na rok. Gdyby były to pełne dwa lata, byłoby to 300 zł od sztuki. Jeżeli mamy pół roku, będzie to 75 zł plus 150 zł, czyli 225 zł rekompensaty.(...) Na dwa lata 300 zł. Generalnie w roku jest w stanie wyhodować dwa rzuty. Przez dwa lata byłoby to 300 zł. Ponieważ minęło już pół roku z tego roku, będzie to 225 zł. Tak policzyłam.

Wiceminister dodała:

- Oczywiście dochodzi tutaj o odszkodowanie za wartość rzeźną, chyba że rolnik zużyje, pozyska mięso na własny użytek. Też dostanie odszkodowanie za mięso, a mięso pozostanie mu do dyspozycji.

Wyliczenie rekompensat ma być prowadzone na podstawie pogłowia z zeszłego roku – „na koniec każdego miesiąca dodajemy pogłowie, które jest w gospodarstwie. Potem liczymy, dzielimy przez dwanaście” – tłumaczyła Ewa Lech.