Pierwszego dnia zaplanowano debaty na temat branży rolno-spożywczej.

Podczas kongresu zorganizowanego przez Grupę PTWP SA – wydawcę „Farmera” - w Białymstoku spotyka się ponad 1000 uczestników, dla których przygotowano 30 debat.

Pierwsza z debat poświęcona rynkowi rolno-spożywczemu zajęła się problemem „Przyszłość branży rolno-spożywczej w Polsce Wschodniej”.

Do dyskusji zasiedli przedstawiciele firm ważnych dla tego regionu i całego kraju, a także miejscowego samorządu.

Co łączyło dyskutantów? Z pewnością przeświadczenie, że Polska Wschodnia to obszar zalet, a nie obciążające piętno.

- My powodujemy, że w pozostałych częściach kraju mleczarstwo się rozwija – mówił Edward Bajko, prezes zarządu, Spółdzielnia Mleczarska Spomlek. – Podlaskie mleczarstwo jest liderem, bo tak po prostu jest.

Jak dodał Edward Bajko, firmę stać na wyższe ceny mleka - a to wpływa też na możliwości funkcjonowania rolnika.

Atuty miejsca wykorzystuje też firma Lecha Zwolana Garmażeria Staropolska – to największa firma z branży mięsnej pod względem zatrudnienia na tym terenie, zatrudnia 150 osób, produkuje ok. 450 asortymentów. Jak mówi dyrektor, położenie ma dobre strony, bo zapewnia dostęp do surowców (mięso, drób, warzywa) najwyższej jakości, ale sprawia też trudności, wynikające z tego, że wszędzie jest daleko.

Witold Boguta, prezes zarządu Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw, zwraca uwagę na specyfikę regionu, jaką jest różnorodność. To nie tylko jabłka, ale też owoce miękkie i warzywa, a także możliwość mrożenia i przetwórstwa na miejscu.

Markę Podlasia proponuje wykorzystywać do budowy marki także własnych firm Sławomir Mikos, dyrektor zakładu produkcyjnego, CEDC International w Białymstoku – jak twierdzi, żubrówka nie byłaby tak dobra, gdyby nie miejscowe zioła.

Stefan Krajewski, członek zarządu województwa podlaskiego, nie ma wątpliwości: różnorodność to wielki atut regionu. Jak podkreśla, można go wykorzystywać także w sytuacji obecnych zagrożeń. O ile ASF doprowadza do zamknięcia gospodarstwa nastawionego na jeden rodzaj produkcji, to w produkującym różne towary choroba nie oznacza konieczności likwidacji. Rolnictwo na tym terenie powinno nastawiać się na wykorzystywanie alternatywnych źródeł dochodu, szukać nowych innowacyjnych przedsięwzięć.

- Polska Wschodnia jest ciągle nieodkryta – przekonuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!