Zawarła w nim tematy do debaty, która ma się zakończyć latem 2018 r. wnioskami legislacyjnymi. Jesteśmy więc wciąż na początku drogi, mającej doprowadzić do opracowania nowej Wspólnej Polityki Rolnej na nowy siedmioletni unijny okres budżetowy, tj. po 2020 roku.

I – powiedzmy od razu – wciąż nie znamy najważniejszego kierunku dyskusji, który wyznaczy dopiero informacja o wielkości unijnego budżetu. Ta ma być znana w maju 2018 roku. Jest oczekiwana z niepokojem, spowodowanym brexitem i związanym z nim obniżeniem składek wpływających do budżetu. W unijnej kasie ma być co roku – według ostrożnych szacunków – 10 mld euro mniej, ok. jedna trzecia z tej sumy przeznaczana była na rolnictwo.

Poznaliśmy więc tylko ogólne założenia nowej WPR. Pierwszego grudnia w siedzibie Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce omówił je Jerzy Plewa, dyrektor generalny w Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich.

UE potęgą rolno-spożywczą

Punktem wyjścia komunikatu jest ocena dotychczasowej Wspólnej Polityki Rolnej. Komisja Europejska nie ma wątpliwości: „Europejska polityka rolna uczyniła z UE potęgę rolno-spożywczą”. Nie chce jednak spocząć na laurach i zapowiada: „WPR musi nadać impuls do przejścia na bardziej zrównoważone rolnictwo. WPR powinna przyczyniać się do zwiększenia odporności sektora w trudnych czasach, wspierać dochody rolników i rentowność ich działalności. WPR musi w pełni korzystać z innowacji cyfrowych, które mogą: ułatwiać codzienną pracę rolników, ograniczyć biurokrację i sprzyjać tak potrzebnej w tym sektorze wymianie pokoleń. WPR powinna doprowadzić do wzmocnienia unijnych obszarów wiejskich, które stanowią źródło naszych europejskich tradycji i modelu gospodarstwa rodzinnego”.

Tyle hasła. Jak wypełnić je treścią? Innymi słowy: jak sukces WPR przełożyć na sukces rolników?

KE zapowiada zwiększenie roli państw członkowskich. Będą nie tylko opracowywać własne plany dla II filara (PROW), ale także dla I (płatności bezpośrednie). Same określą, jak prowadzić politykę rolną, aby osiągnąć lepiej wspólne unijne cele. Te cele mają wynikać z unijnych zobowiązań traktatowych, obowiązków wobec środowiska, klimatu i celów zrównoważonego rozwoju. Znając je, państwa przygotują własne „plany strategiczne”, które KE najpierw oceni i zatwierdzi, a potem skontroluje ich realizację.