Sejmowa KRiRW przedyskutowała dziś wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra Krzysztofa Jurgiela.

Więcej: Jurgiel musi zostać 

Po krótkiej przerwie wznowiono obrady.

Zabierając głos, przewodniczący KRIR Wiktor Szmulewicz stwierdził, że wieś polska przyjmuje pozytywnie ustawy dotyczące sprzedaży ziemi. Rolnicy są raczej zadowoleni, że ziemia przestała drożeć – mówił. Jako przedstawiciel rolników stwierdził, że izby monitorują sytuację. Izby pracują też nad poprawą systemu ubezpieczeń. Rolnicy udzielają ministrowi poparcia – ocenił Szmulewicz.

Poseł Dominik Tarczyński, członek komisji zajmujących się umową CETA i współpracą z UE, ocenił zarzuty stawiane w związku z tymi kwestiami ministrowi Jurgielowi. Uznał, że wniosek jest zakłamany, co widać właśnie na przykładzie zarzutów dotyczących CETA.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski uznał stawianie zarzutów ministrowi przez opozycję za normalne, choć w tym przypadku pełne hipokryzji. Decyzje w wielu sprawach podnoszonych przez wotum podejmowali poprzednicy – przekonywał. - Nawet zarzuty polityczne powinny mieć jakąś logikę, nie wiem, czego ten wniosek dotyczy – podsumował.

Również poseł Robert Telus nie zgodził się z zarzutami stawianymi ministrowi i wykorzystał je do przekonywania, że obecny rząd poprawia to, co popsuł poprzedni. Dotyczy to emerytur, sprzedaży ziemi, wysokości dopłat, ASF. Jak stwierdził, wniosek powinien być tak przygotowany, aby nie ośmieszał wnioskodawców – co w tym przypadku nie nastąpiło.

Poseł Antoni Duda stwierdził, że w polskim rolnictwie są problemy, ale nie zostały nawet dotknięte w tym wniosku. Postulat zwiększania dopłat jest z korzyścią dla koncernów, a nie rolników. To nie minister czy Polska wprowadziły embargo, wiadomo, kiedy to było – zauważył.

Poseł Dorota Niedziela uznała, że dyskredytowanie wnioskodawców to nie temat dla komisji. Resort nie sprawdził się wobec 5 spraw, poseł dokładniej odniosła się tylko do ASF – jak mówiła, minister ma 100 mln zł i wszystkie instrumenty w ręku, a nie zwalczył choroby, ognisk jest 100 i źle zorganizowano walkę z chorobą.

Poseł Stanisław Żmijan uznał, że rolnicy są przeciwni polityce prowadzonej przez ministra, zwłaszcza jeśli chodzi o ASF. Potrzebne jest wypracowanie systemu walki z ASF - poseł zapowiedział złożenie projektu dezyderatu wzywającego do włączenia się do walki z ASF Ministerstwa Środowiska.