W Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach odbyła się konferencja poświęcona zwalczaniu choroby afrykańskiego pomoru świń (ASF) - "Bioasekuracja - podstawą ochrony przed afrykańskim pomorem świń i grypą ptaków".

W Polsce od 2014 r. odnotowano już 41 ognisk tej choroby u świń, w tym roku od początku czerwca wykryto ich 18, głównie na terenie województw podlaskiego i lubelskiego. Według ekspertów, wirusa przynoszą przede wszystkim zakażone dziki, które występują na terenach przy granicy z Białorusią i Ukrainą. Dotychczas odnotowano w Polsce 373 przypadki ASF u dzików.

Według ministra, wykryte ogniska ASF u świń, były głównie w niewielkich gospodarstwach, gdzie było hodowane po kilka sztuk świń. Szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że rolnicy z takich gospodarstw często karmią świnie paszami pozyskanymi z łąk, gdzie mogą przebywać zakażone dziki i w ten sposób powstają ogniska choroby.

Jurgiel zaapelował do obecnych na konferencji m.in. przedstawicieli ośrodków doradztwa rolniczego i weterynarzy, aby zintensyfikowali działania informacyjne wśród rolników dotyczące zasad ochrony przed ASF. - Trzeba wzmocnić nasze prace informacyjne, bo nie ma nic lepszego jak dotarcie ze słowem do rolników - zaznaczył.

Minister pytany przez PAP o koszty dotychczasowej walki z ASF powiedział, że trudno je w całości oszacować, bo koszty te ponosi nie tylko rząd, ale też samorządy, straż graniczna, policja i rolnicy, którzy prowadzą bioasekurację.

- W tamtym roku wykorzystaliśmy 300 mln zł na zwalczanie chorób zakaźnych, w tym roku wykorzystaliśmy 280 mln zł, teraz wystąpiliśmy i będziemy mieli jeszcze 140 mln zł z rezerwy. Także ze środków unijnych otrzymaliśmy już ok. 100 mln zł na rekompensaty i na wycofywanie się małych gospodarstw z produkcji trzody chlewnej - powiedział Jurgiel.

Jego zdaniem, program rezygnacji z hodowli świń w małych gospodarstwach na terenach, gdzie występuje ASF, trzeba wzmocnić.

Minister powiedział PAP, że będzie przeprowadzony przegląd gospodarstw, i te, w których nie będą stosowane zasady bioasekuracji, będą musiały zlikwidować hodowlę świń. Jak mówił, jeżeli rolnicy dobrowolnie zrezygnują z hodowli, dostaną odszkodowania. Dodał, że za jakiś czas po zwalczeniu ASF rolnicy będą mogli wznowić hodowlę trzody chlewnej.