Zdaniem prokuratury, będąc zobowiązany do nadzoru nad spółką Elewarr podlegającą pod ARR, Lucjan Z. przekroczył swoje uprawnienia w ten sposób, że działając w celu osiągnięcia korzyści dla Andrzeja Śmietanko, poprzedniego prezesa, tak aby umożliwić mu dalsze pobieranie wynagrodzenia z pominięciem ustawy kominowej, zatwierdził nowy regulamin organizacyjny Elewarru, którego skutkiem było m.in. utworzenie stanowiska dyrektora generalnego spółki – bez określenia jego zakresu obowiązków i wskazania zakresu odpowiedzialności, a także z pozbawieniem go kontroli ze strony rady nadzorczej i zgromadzenia wspólników w szczególności co do  stosunku do umowy o pracę i przyznanego mu jednoosobowo wynagrodzenia. Jednocześnie umożliwił mu samodzielne kierowanie spółką. Naruszył w ten sposób akt założycielski Elewarru  i doprowadził do nieuzasadnionego i nieracjonalnego funkcjonowania jednoosobowego zarządu spółki, posiadającego uprawnienia te same co dyrektor, ale uzyskującego dwukrotnie niższe od niego wynagrodzenie (bo podlegające pod ustawę kominową). Naraził w ten sposób ARR na szkodę nie mniejszą niż 780 tys. zł.

Akt oskarżenia trafił do sądu dwa lata temu, ale dotąd w sprawie działo się niewiele.

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie w dn. 24.03.2014 r.  postanowił stwierdzić swoją niewłaściwość i przekazać sprawę Sądowi Rejonowemu dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie, X Wydział Karny jako sądowi miejscowo właściwemu. Ten jednak sprawę zwrócił do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ.

Jutro w tym sądzie odbędzie się więc pierwsza rozprawa.