Koniec z cyrkami i futrami

Projekt nowelizacji ustawy zakazuje wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych w cyrkach oraz w objazdowych oranżeriach. Członkowie Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt argumentują, że występy z udziałem zwierząt są niezgodne z ich naturalnymi zachowaniami, natomiast złe warunki utrzymania, częsty transport oraz wypadki znacznie obniżają dobrostan i narażają je na niepotrzebne urazy. Ze względu na coraz większy opór społeczny kilka samorządów gminnych już wprowadziła tego typu zakaz m.in. w Kołobrzegu, Warszawie, Łodzi i Poznaniu. Po wejściu ustawy w życie wojewodowie powinni stworzyć możliwość przekazania zwierząt cyrkowych do miejsc, zapewniających im bezpieczne utrzymanie.

Nowym zapisem jest także całkowity zakaz działalności polegającej na hodowli i chowie zwierząt w celu pozyskania futer. Właściciele ferm będą mogli prowadzić tego typu działalność nie dłużej niż do 31 grudnia 2018 r. W uzasadnieniu do projektu posłowie wskazują, że tego typu chów przysparza zwierzętom zbędnego cierpienia. Obecnie bowiem dominuje chów klatkowy, bez stałego podłoża, który uniemożliwia prawidłowy rozwój kończyn u zwierząt, prowadzi do zwyrodnień, a w skrajnych przypadkach do okaleczeń i śmierci zwierząt. Oprócz tego fermy futerkowe powodują zanieczyszczenie środowiska, są utrapieniem dla mieszkańców okolicy i przyczyniają się do spadku atrakcyjności terenów wokół fermy. Raport przeprowadzony przez NIK, na który powołują się twórcy projektu wykazał, że 87% ferm nie przestrzegało wymagań ochrony środowiska, w 48% działalność hodowlana prowadzona była w obiektach nielegalnie wybudowanych lub użytkowanych, a w 35% prowadzona niezgodnie z przepisami weterynaryjnymi.

Zmieniona została kwalifikacja naruszania zakazów hodowli zwierząt na futra, a wprowadzana do projektu kwalifikacja to przestępstwo, a nie tak jak dotychczas – wykroczenie.

Podobał się artykuł? Podziel się!