„Chodzi o to, że w przypadku kary administracyjnej nie ocenia się ani szkodliwości naruszenia prawa, ani stopnia zawinienia sprawcy, ani jego sytuacji finansowej, czy możliwości wykonania kary. Jest naruszenie – jest kara i koniec.

Np. jeśli ktoś ściął bez zezwolenia drzewo, które sam posadził na swojej ziemi, to kara będzie taka sama jak w przypadku osoby, która bezmyślnie niszczy zieleń” – zauważył Rzecznik Praw Obywatelskich i Porozumienie samorządów zawodowych i stowarzyszeń prawniczych.

Przypomnijmy w związku z tym, że obecnie obowiązujące przepisy dotyczące opłat za wycinkę drzew wprowadzono w efekcie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niekonstytucyjne obligatoryjne wymierzanie przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta administracyjnej kary pieniężnej dla właściciela nieruchomości za usunięcie z niej drzew lub krzewów bez zezwolenia. Czyżby nowelizacja ta była niewystarczająca?

Więcej: TK: zasady kar pieniężnych za wycinkę drzew – niekonstytucyjne

                Wycinanie drzew po nowemu

„W kodeksie postępowania administracyjnego brak jest regulacji dotyczących dyrektyw nakładania sankcji administracyjnych; w szczególności administracyjnych sankcji pieniężnych, a także regulacji dotyczących rozstrzygania zbiegu odpowiedzialności administracyjnej i karnej za ten sam czyn.

Brak jednolitych przesłanek i zasad wymiaru sankcji administracyjnej sprawia trudności nie tylko organom administracji publicznej, ale również sądom. Analiza orzecznictwa sądowego w tym zakresie wskazuje, że sądy administracyjne nie dysponują wystarczająco precyzyjnymi narzędziami, aby dokonać prawidłowej oceny wysokości wymierzonej kary pieniężnej” – podano.