Pytaliśmy w ARiMR, jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec osoby, która bezpodstawnie domagała się dopłat, chociaż – co ustalił sąd – nie była użytkownikiem ziemi w ostatnim dniu maja roku, za który dopłaty przysługiwały.

Odpowiedź była jednoznaczna: nie ma straty, nie ma problemu:

„Natomiast w kwestii wyciągnięcia konsekwencji wobec innej osoby, która ubiegała się o płatność do spornej działki, to zgodnie z wyrokiem sądu przyznającym dopłaty pani (…), ARiMR wydała decyzję o odmowie przyznania płatności drugiej osobie. Budżet Państwa nie poniósł żadnych strat finansowych. Do tych samych gruntów i schematów pomocowych przysługuje bowiem tylko jedna płatność, o którą skutecznie może ubiegać się tylko jeden rolnik.”

Więcej: Dopłaty bezpośrednie należą się tylko jednemu użytkownikowi ziemi

Mieliśmy wątpliwości. Bo czy brak straty skarbu państwa rzeczywiście kończy problem? W końcu urzędnik państwowy ma obowiązek powiadomienia organów ścigania o przestępstwie ściganym z urzędu, o którym dowiedział się z racji pełnionej funkcji. Czy aby nie doszło do próby wyłudzenia, narażającej drugą osobę na straty? – dopytywaliśmy w ARiMR.

I ta przyznała:

<Zgodnie z art. 304 § 2 Kodeksu postępowania karnego "instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa".

Powstanie obowiązku zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa uzależnione jest od istnienia okoliczności wskazujących na popełnienie przestępstwa ściganego z urzędu oraz od  "dowiedzenia się" o popełnieniu tego przestępstwa.