Kwestie personalne to ważny aspekt zmian dokonywanych obecnie w agencji. Jak mówił dziś podczas konferencji prasowej prezes ARiMR Daniel Obajtek, wyklucza zatrudnianie w agencji całych rodzin, co było dotychczas normą, a co potwierdzały kontrole, z których wniosków nie wyciągano.

- Nie pozwolimy sobie… żeby… do niedawna był to prywatny folwark Polskiego Stronnictwa Ludowego – tak zadeklarował prezes Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej, na której upubliczniono „Fragmenty streszczenia wstępnego audytu przeprowadzonego w ARiMR”.

„Wnioski dotyczące funkcjonowania polityki płacowej” to ich znacząca część.

„W latach 2008-2015 łączna wysokość nagród przyznanych wszystkim pracownikom Agencji wyniosła 281 744 321 zł. Nieproporcjonalnie wysoka część z tych nagród przypadła na kadrę kierowniczą” podano dodając, że „W ocenie autora Raportu, wypłacanie tak wysokich nagród miało na celu utrudnienie dostępu opinii publicznej do informacji o rzeczywistych wynagrodzeniach pracowników zatrudnionych na stanowiskach dyrektorskich. Wielu z tych pracowników w okresie zatrudnienia w Agencji w ostatnich latach otrzymało po kilkaset tysięcy złotych [z tytułu] samych nagród.

Powyższe świadczy o tym, że nagrody za pracę w Agencji (…) były kierowane (…) do wąskiej grupy kadry dyrektorskiej związanej z rządzącymi partiami.”

A nie były to byle jakie nagrody: kierownictwo centrali ARiMR (prezesi, zastępcy prezesów, dyrektorzy departamentów i zastępcy dyrektorów departamentów) odebrali razem 10 162 665 zł na średnio 83 osoby.

Kierownictwo Oddziałów Regionalnych (dyrektorzy Oddziałów Regionalnych  i zastępcy dyrektorów OR) -  razem 7 255 636 zł na średnio 54 osoby.

„System przyznawania nagród opierał się na przesłankach tak uznaniowych, że wręcz niemożliwa była weryfikacja zasadności przyznawania (…)” - podano.

Podobał się artykuł? Podziel się!