„(...) sekretarz stanu Jacek Bogucki w swoich wypowiedziach nigdy nie mówił o tym, że sadownicy nie chcieli się ubezpieczać” – tak MRiRW „prostuje” stwierdzenie: "Sadownicy mogli, ale nie chcieli się ubezpieczać - przekonuje wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki".

Więcej: Sprostowanie

Problem w tym, iż nie twierdziłam, że wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki powiedział, że sadownicy nie chcieli się ubezpieczyć – a że o tym przekonuje. To, co wiceminister powiedział – a dokładniej: co napisał – jest w tekście dokładnie przytoczone. I z tego właśnie, co napisał Jacek Bogucki - odpowiadając na pismo KRIR, domagającej się nieobniżania sadownikom pomocy z powodu niemożliwości wypełnienia przez nich tej wiosny obowiązku ubezpieczeniowego - wynika, że jest przekonany, że sadownicy mogli, a nie chcieli się ubezpieczać. Bo jak inaczej zinterpretować przytoczenie danych ilustrujących niekorzystanie przez sadowników z możliwości ubezpieczania - przy jednoczesnym zapewnieniu, że nic nie stało na przeszkodzie, aby to robili?

Po otrzymaniu sprostowania wystosowałam do MRiRW pytanie: „uprzejmie proszę o wyjaśnienie, jak rozumieć - jeśli nie jako przekonywanie o tym, że sadownicy mogli, a nie chcieli się ubezpieczać - wypowiedź Pana Wiceministra dotyczącą:

1. zapewnienia, iż "zakłady ubezpieczeń mogły zawierać umowy ubezpieczenia od stycznia 2017 r. na podstawie obowiązujących wtedy przepisów"

2. stwierdzenia, iż  w Polsce powierzchnia upraw sadowniczych jest kilkanaście razy większa od powierzchni ubezpieczanej przez sadowników.

Z kontekstu wypowiedzi wynika taka interpretacja, jak przedstawiona przeze mnie w leadzie kwestionowanym przez Państwa.

Jeśli natomiast trzeba te wypowiedzi interpretować inaczej niż to zrobiłam, uprzejmie proszę o informację - jak?”

Odpowiedzi nie ma.

Autor najsłynniejszych słów o tym, że "Trzeba było się ubezpieczyć", Włodzimierz Cimoszewicz, też prostował potem swoją wypowiedź: - Zaraz potem dodałem, że rząd oczywiście pomocy udzieli, ale tę część wypowiedzi już ucięto – dowodził.

I znów wyszło, że wszystkiemu winni są dziennikarze.

Dobrze prostować, ale jeszcze lepiej nie dawać ku temu potrzeby.

Dobrze też byłoby wreszcie stworzyć taki system ubezpieczeń, z którego rolnicy będą mogli i będą chcieli korzystać.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!