W gestii ministra rolnictwa znajdują się wydatki na rolnictwo, rozwój wsi oraz rynki rolne - 4,4 mld zł. W budżetach wojewodów wydatki na rolnictwo zapisano w kwocie ok. 1,08 mld zł. W rezerwie celowej na rolnictwo przewidziano 2,88 mld zł oraz w innych częściach budżetu zapisano 280 tys. zł. W sumie jest to 8,4 mld zł - powiedział wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki prezentując we wtorek projekt budżetu rolnego.

Z tych pieniędzy będzie finansowania działalność Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Agencji Rynku Rolnego, Inspekcji Jakości handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz innych instytucji rolnych.

Największy wzrost wydatków będzie w przypadku ochrony roślin (wzrost z 3 mln zł do 6,5 mln zł). Jak wyjaśnił minister, środki te będą przeznaczone na likwidację zwalczanych z urzędu chorób zakaźnych ziemniaków.

Na dopłaty do ubezpieczeń roślin i zwierząt zaplanowano tyle samo co w ub.r. - 100 mln zł. Na zwalczanie chorób zakaźnych (w tym na ASF) - 272 mln zł (o 2,5 proc. więcej niż w ub.r.), na program szklanka mleka ma być 119 mln zł, a na dopłaty do materiału siewnego - ponad 90 mln zł.

Dodatkowo na budżet rolny składają się: wydatki na KRUS - 18,2 mld zł, środki UE na finansowanie Wspólnej Polityki Rolnej - 26,6 mld zł oraz środki na pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego dla jednostek samorządu terytorialnego - 444 mln zł. Łącznie wydatki na rolnictwo wyniosą w tym roku ok. 53,7 mld zł.

Jak zauważył wiceprzewodniczący komisji rolnictwa Krzysztof Ardanowski (PiS), tegoroczny budżet jest w sensie poprawności legislacyjnej przygotowany dobrze, jest on kontynuacją dotychczasowych budżetów i chociaż nie uwzględnia wielu założeń programu wyborczego PiS, zapewnia jednak utrzymanie instytucji rolnych. Zmiany będą uwzględnione w następnym budżecie - dodał.

- Wydaje mi się, że nie tylko ocena budżetu rolnego będzie kryterium oceny zobowiązań PiS, ale także to co zostanie zaproponowane w postaci nowych ustaw, rozwiązań strukturalnych - powiedział poseł. Podkreślił, że w budżecie nie można zapisać pozycji, dla których nie ma przyjętych ustaw. - Tworzymy rozwiązania i do nich dostosowujemy budżet - wyjaśnił. Dodał, że ustawy rolne są już przygotowane, wymagają jeszcze konsultacji m.in. społecznych i wkrótce trafią do Sejmu.