Jedną z najważniejszych zmian w stosunku do pierwotnej wersji projektu nowelizacji, który trafił do Sejmu na początku maja, jest propozycja dotycząca prosumentów, czyli jednoczesnych producentów i konsumentów energii Poprzednio zapisano, że po rezygnacji ze wsparcia w postaci taryf gwarantowanych dla najmniejszych mikroinstalacji OZE, prosumenci będą mogli korzystać z tzw. opustów, czyli rozliczeń różnicy między ilością energii, którą wyprodukowali (np. w panelu fotowoltaicznym), a tą, którą pobrali (w momencie, gdy nie świeci słońce i panel nie wytwarza prądu) w stosunku 1 do 0,7 w przypadku instalacji do 7 kW; 1 do 0,5 - w przypadku w mikroinstalacji mocy większej niż 7 kW i 1 do 0,35 - w przypadku energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji, na którą prosument otrzymał wsparcie ze środków publicznych.

Nowe propozycje zrównują wszystkie mikroinstalacje - opust wynosi 1 do 0,7 dla wszystkich i będzie obowiązywał przez 15 lat. Rząd - mimo głosów krytyki płynących ze środowisk związanych z energetyką obywatelską - nie chce się zgodzić na zapisane w nowelizacji ustawy o OZE z lutego ub. r. wsparcie dla prosumentów w postaci taryf gwarantowanych; dla najmniejszych instalacji do 3 kW i tych od 3 kW do 10 kW. W przypadku tych pierwszych wsparcie miało wynieść ok. 75 gr na kWh w ciągu piętnastu lat, w przypadku drugiej 40-70 gr/ kWh. Zdaniem przedstawicieli resortu energii, taki system wsparcia byłby zbyt kosztowny dla pozostałych odbiorców energii. "Cena 1 MWh wytworzonej w tej instalacji sięgałaby 750 zł przy cenie rynkowej ok. 170 zł" - przekonywało ME. Z jego wyliczeń wynikało, że gdyby pozostawić zapisy poprzedniej nowelizacji, na wsparcie w postaci taryfy gwarantowanej państwo musiałoby przeznaczyć 400 mln zł rocznie.

Jak mówił minister energii Krzysztof Tchórzewski, zgłoszone we wtorek autopoprawki wnioskodawcy konsultowali zarówno z jego resortem, jak i ministerstwem rolnictwa i rozwoju wsi.

- W moim przekonaniu, te 53 poprawki znacząco poprawiają przejrzystość ustawy i znacząco spełniają oczekiwania zgłoszone przez resort rolnictwa, by umożliwić rozwój biogazowni - powiedział.