- Wobec czterech podejrzanych prokurator zastosował wczoraj środki wolnościowe w postaci dozorów policyjnych i poręczeń majątkowych w kwocie 30-50 tys. zł – informuje Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz. – Natomiast wobec ośmiu podejrzanych są wydane wnioski o tymczasowe aresztowanie na okres dwóch miesięcy.

Jak dodaje rzecznik, stawiane są im zarzuty z art. 258 par. 1-3 (udział w zorganizowanej grupie przestępczej i kierowanie nią) i z art. 305  (utrudnianie przetargów) kodeksu karnego. 

Posiedzenia sądu w tej sprawie rozpoczęły się od rana, będziemy informować o decyzjach sądu.

Tymczasem rolnicy protestujący w Szczecinie zapowiadają pomoc sąsiedzką w wykonywaniu prac polowych dla rodzin zatrzymanych kolegów:

„Terminów agrotechnicznych nie jest w stanie zatrzymać nawet prokuratura. Co się dzieje, gdy gospodarz został aresztowany? W przypadku „zorganizowanej grupy przestępczej", tak się nas dziś określa, gospodarz może liczyć na pomoc swoich kolegów, rolników – właścicieli gospodarstw rodzinnych. Wczoraj, tj. 7 października 2015 roku, jedna z rodzin skorzystała już z oferty sąsiedzkiej pomocy. Pięciu rolników wspierało, rodzinę aresztowanego, w pracach polowych” – takie oświadczenie wydano wczoraj.

Również wczoraj Zachodniopomorska Rada Wojewódzka NSZZ RI „Solidarność” wydała uchwałę z żądaniem zwolnienia zatrzymanych. „Zachodniopomorska Rada Wojewódzka NSZZ RI „Solidarność” zdecydowanie sprzeciwia się próbie przerzucania na rolników  odpowiedzialności za złe rozwiązania prawne oraz niewłaściwą organizację przetargów przez Agencję Nieruchomości Rolnych” – podano w uchwale. – „Zdecydowanie sprzeciwiamy się faworyzowaniu zagranicznych podmiotów w dostępie do gruntów z Zasobu WRSP oraz nierównemu traktowaniu polskich rolników i obcych podmiotów gospodarczych przez organy ścigania.”

Zapowiadany jest też protest na ulicach Szczecina w poniedziałek 12 października.

Jak mówi Edward Kosmal, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Rolników  Województwa Zachodniopomorskiego, szykowane są petycje o odwołanie dyrektora Oddziału Terenowego ANR w Szczecinie Roberta Zborowskiego, który złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez rolników z Pyrzyc.

- To jego robota, perfidna – mówi Edward Kosmal. – Udawał, że sprzyja rolnikom. To dyrektor zwracał się o listy rolników chętnych do zakupu 114 ha – nic dziwnego, że 14 rolników się zgłosiło. To agencja utrudniała przetargi przez swoje rozporządzenia i zarządzenia. To ANR ustawiała przetargi.