Trzech strażaków zdziwił widok obcego mężczyzny, który kręcił się po terenie remizy przy ich samochodzie. Nieopodal stało zaparkowane Audi. Gdy zapytali nieznajomego, czego tam szuka, ten twierdził, że chciał tylko załatwić potrzebę fizjologiczną. Szybko wsiadł do auta i odjechał.

Na szczęście ochotnicy zauważyli kanistry, pozostawione w panice przez złodzieja. Skojarzyli fakty, wybiegli na ulice i zapamiętali numery rejestracyjne Audi. Potem zadzwonili na policję. Rabuś zdążył już przelać cały olej napędowy ze zbiornika do plastikowych baniaków. Policjanci zatrzymali złodzieja przy ul. Bałtyckiej w Olsztynie. Okazał się nim 31-letni mieszkaniec gminy Dywity. Jego ubranie cuchnęło paliwem, a w Audi znajdowały się nożyce do cięcia metalu i gumowe rękawiczki. Mężczyzna przyznał, że próbował ukraść paliwo z wozu strażackiego. Trafił do policyjnego aresztu. Wkrótce usłyszał prokuratorskie zarzuty.

Podobał się artykuł? Podziel się!