Trzecią Konferencję Farmera „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym” rozpoczęła debata na temat "Przyszłość polskiego rolnictwa – co i komu będzie się opłacać produkować?".

Artur Markowski, dyrektor regionalny ds. korporacyjnych, ING Bank Śląski SA, podkreślał w swojej wypowiedzi konieczność przewidywalności w rolnictwie – niezbędnej w związku z ponoszonymi na tworzenie i unowocześnianie gospodarstw nakładami.

Kredyty na zakup ziemi są nawet 30-letnie – i rolnicy muszą się z tym zmierzyć.

- Być może konieczna byłaby nawet rewizja oferty przygotowanej przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w zakresie okresu kredytowania, żeby poziom spłat kapitału kredytu bardziej dopasować do tego, że przed rolnictwem są kolejne wyzwania, bo rusza kolejna Wspólna Polityka Rolna, będziecie państwo zachęcani, będziecie widzieli konieczność ponoszenia nowych nakładów, a tym samym wzrostu zadłużenia – mówił. – Jest to zasadne, bo aby być konkurencyjnym, trzeba inwestować. Każdy ma różne zasoby kapitałowe, są firmy, które finansują się w dużym stopniu ze środków własnych, są takie, które korzystają w dużej mierze z kredytów.

Artur Markowski zauważył też częste powiązane rolników z przetwórcami umowami kontraktacyjnymi: - Jesteście państwo od tego w dużym stopniu uzależnieni. A być może warto by było z ministrem rolnictwa porozmawiać na temat tego, aby stworzył jakiś bardzo wyraźny, przewidywalny i promujący rozwój przetwórstwa system, który byłby organizowany przez producentów rolnych, żeby ta wartość dodana przy produkcji – czy to roślinnej, czy owoców czy warzyw - pozostawała u państwa, jako producentów, bo w naszej opinii ten system zachęt nie jest wystarczający – widzimy to po liczbie grup producenckich, jakie obsługujemy, które zajmują się przetwórstwem. To jest naprawdę bardzo niewielki procent grup, które uruchomiły lub planują coś takiego.

A czy rolnicy powinni obawiać się pogorszenia warunków kredytowych i wzrostu oprocentowania?

Trudno przewidzieć wzrost czy spadek stóp procentowych.

- Na pewno istotnym czynnikiem w państwa działalności jest to, że dzisiaj wydatkujecie duże nakłady inwestycyjne, finansowane kredytami bankowymi, w środowisku bardzo niskich stóp procentowych – mówił Artur Markowski. - Trudno nam przewidzieć – państwu tak samo – jak ta sytuacja będzie wyglądała za 3 lata, za 5 czy 10. Być może sytuacja będzie taka że będziecie państwo płacili o 100 proc. większy koszt finansowania, czy 150. Są instrumenty, które pozwalają się przed taką sytuacją ustrzec.

Jest to stałość stopy oprocentowania przez cały okres kredytowania. Wymaga zaaprobowania wyższych kosztów dziś – aby mieć pewność stałości stopy oprocentowania przez cały okres kredytowania.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!