- Mamy mnóstwo takich przykładów, np. spalenie kombajnu wartego 600 tys. zł, ładowarki teleskopowej wartej 200 tys. zł, czy prasy zwijającej o wartości 110 tys. zł - wymienia Andrzej Janc, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych Concordii Ubezpieczenia.

Skutecznym zabezpieczeniem przed takimi sytuacjami może być ubezpieczenie. Szybka likwidacja szkody daje szansę uratowania sezonu zbiorów, gdyż wypłacone odszkodowanie zapewnia finanse na naprawę lub zakup nowego sprzętu. Taką możliwość daje Concordia Ubezpieczenia w ramach polisy Agro Ekspert. To elastyczny pakiet ubezpieczeń, skierowany do posiadaczy lub użytkowników maszyn rolniczych. W jego skład wchodzą ubezpieczenia: maszyn rolniczych tzw. Agro Casco, NNW kierowcy i pasażerów pojazdów rolniczych, OC posiadaczy pojazdów mechanicznych(obowiązkowe), OC z tytułu wykonywania usług międzysąsiedzkich, a także ubezpieczenie ochrony prawnej (OP).

Praktycznie każda maszyna rolnicza może być ubezpieczona

Oferta jest dostosowana do wymagań zarówno tych, którzy poszukują ubezpieczeń podstawowych, jak i chcących być pod pełną ochroną. - Dlatego też stworzyliśmy cztery warianty ubezpieczeń: Basic, Premium, Prestiż i OCK - tłumaczy Andrzej Janc. I dodaje - Różnią się one między sobą zakresem ubezpieczenia Agro Casco, NNW kierowcy i pasażerów. Dla przykładu zakres ubezpieczenia Agro Casco obejmuje wszystkie ryzyka, które nie są wyłączone z ochrony ubezpieczeniowej. Ubezpieczenie w wariancie Prestiż jest najdroższe, ale zapewnia pełną ochronę od wszystkich zagrożeń, które mogą spowodować uszkodzenie maszyny rolniczej.

Najczęściej ubezpieczane są kombajny zbożowe, ciągniki rolnicze, ładowarki teleskopowe, prasy, sieczkarnie itp. Ubezpieczenie kombajnu zbożowego o wartości 100 tys. zł na okres 3 miesięcy, to koszt od 300 zł do 490 zł - w zależności od wariantu ubezpieczenia.

Przykłady zdarzeń z życia wziętych:

* Do zdarzenia doszło podczas pracy prasy zwijającej. Pan Henryk wraz z synem pracowali prasą zwijającą na polu. Syn Pana Henryka kierował ciągnikiem. Po zrobieniu balotu wyszedł z ciągnika sprawdzić czy jest gotowy i w tym momencie zauważył palące się pasy. Szybko rozpoczął gaszenie, mimo to pasy zaczęły palić się ponownie. Pan Henryk dojechał drugim ciągnikiem, z którego wyjął gaśnicę i próbował pomóc synowi ugasić pożar. W między czasie odczepiony został ciągnik, który pracował wraz z prasą. Straż pożarna dotarła w chwili, kiedy nie sposób było opanować powstałego pożaru. W wyniku pożaru całkowitemu zniszczeniu uległa prasa wartości 110 tys. zł netto. Dzięki wykupionej wcześniej polisie Agro Casco, za którą właściciel zapłacił 805 zł/ na rok (składka AC), w wyniku feralnego zdarzenia otrzymał odszkodowanie wysokości ponad 100 tys. zł.