Ministerstwo Rolnictwa i ARiMR potwierdziły: skończyły się w tym roku środki na kredyty z dopłatą do oprocentowania. A co mogą zrobić rolnicy?

Jeżeli w danym banku wyczerpany został tegoroczny limit przeznaczony na udzielanie kredytów inwestycyjnych z dopłatą ARiMR do ich oprocentowania, w tym na zakup ziemi (linia KZ), to zainteresowany rolnik może ubiegać się o przyznanie kredytu z linii kredytowej CSK czyli z częściową spłatą kapitału – dowiadujemy się w ARiMR. - W przypadku tej linii ARiMR spłaci za rolnika część przyznanego mu przez bank kredytu. Od niedawna zasady otrzymania takiego kredytu są dużo korzystniejsze, bo ARiMR może zapłacić za rolnika aż do 75 tys. złotych, wcześniej było to 33 tys. zł. 

A czy nie należało nawiązać współpracy między agencjami, żeby rolnicy nie byli zaskakiwani sytuacją?

ARiMR i ANR, to dwie różne państwowe osoby prawne. Każda z nich ma ściśle określony zakres działań oraz instrumenty finansowe do ich realizacji – informuje ARiMR. - I tak ANR dysponuje instrumentami finansowymi umożliwiającymi wspieranie zakupu gospodarstw rolnych, sprzedawanych z zasobu Skarbu Państwa. ARiMR z kolei posiada m.in. możliwość dopłaty do oprocentowania kredytów zaciągniętych przez rolników np. na zakup ziemi od dowolnego kontrahenta. Może nim być ANR, ale także inny rolnik. W Pani pytaniu zawarta jest sugestia, że przy kredytach na zakup ziemi ARiMR może współpracować jedynie z ANR. Takie działanie spowodowałoby, że rolnik zostałby pozbawiony wyboru kontrahenta, od którego mógłby kupić ziemię. Skazany byłby wtedy jedynie na kupno ziemi od ANR, a to godziłoby w zasadę swobodnego handlu. Na zastosowanie takich instrumentów wsparcia może sobie pozwolić jedynie sam sprzedający, czyli w tym przypadku ANR.

Zarazem ARiMR stwierdza, że stawanie do przetargu bez promesy to „działanie niezwykle ryzykowne”, zaś kiedy „bank udziela rolnikowi promesy, że preferencyjny kredyt zostanie mu udzielony, a potem okazuje się że bank nie ma już pieniędzy na przyznawanie takich kredytów” – to sytuacja… nie będąca w sferze oddziaływania ARiMR:  W obu przypadkach ARiMR nie ma wpływu na takie działania. ARiMR nie udziela rolnikowi żadnych gwarancji, że bank udzieli mu kredytu na zakup ziemi czy realizację innych inwestycji. Ocena, czy rolnik kwalifikuje się do udzielenia mu kredytu zależy tylko i wyłącznie do banku. I to bank decyduje, czy taki kredyt zostanie rolnikowi udzielony, oczywiście z zastrzeżeniem, że bank posiada przyznany przez Agencję stosowny limit akcji kredytowej oraz dopłat do oprocentowania.

No właśnie: a kiedy bank nie posiada takich środków? Na taką ewentualność ARiMR już nie ma odpowiedzi.