Jak banki spółdzielcze radzą sobie w czasach kryzysu? Zdaniem Jerzego Różańskiego, prezesa zarządu Krajowego Związku Banków Spółdzielczych, całkiem nieźle, zwłaszcza na tle innych banków. Dowodem na to są zeszłoroczne, najlepsze w historii, wyniki finansowe. Zdaniem Różyńskiego to efekt prowadzenia konserwatywnej polityki udzielania kredytów i depozytów.

– W naszej działalności nie było miejsca na tzw. bankowość inwestycyjną, czyli derywaty i opcje, od których w USA i na zachodzie Europy rozpoczął się kryzys – tłumaczy szef KZBS. W 2008 roku od klientów udało się zebrać depozyty na sumę 48 miliardów złotych, a udzielono kredytów wartości 34 miliardów. W pierwszym półroczu tego roku kondycja finansowa banków spółdzielczych jest wciąż dobra.

- Na pewno radzimy sobie lepiej niż banki z kapitałem zagranicznym - podkreśla Różyński. A szykują się zmiany, które mogą otworzyć przed bankami spółdzielczymi nowe możliwości. Na biurku prezydenta leży już ustawa, która umożliwi im emisję obligacji.

Danutę Kowalczyk – prezes Mazowieckiego Banku Regionalnego, jednego z trzech banków zrzeszających, cieszy takie rozwiązanie. Zapowiada, że jej bank będzie wydawał zgody na emisję obligacji bankom zrzeszonym.

- To jest bardzo korzystne rozwiązanie dla banków spółdzielczych, które do tej pory miały trzy źródła pozyskiwania kapitału: własny zysk, składki udziałowców - spółdzielców oraz tzw. pożyczki podporządkowane. Były one udzielane przez banki zrzeszające, ale to zawsze obniżało kapitał banku zrzeszającego – mówi Kowalczyk. Prezes dodaje, że pozyskanie środków przez emisję obligacji od osób prywatnych- przedsiębiorstw czy instytucji państwowych- jest bardziej korzystne dla bankowości spółdzielczej.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!