Według ministra, projekt ma prowadzić do zróżnicowania składek płaconych na ubezpieczenie emerytalno-rentowe do kasy Rolniczego Ubezpieczenia Rolniczego (KRUS). Natomiast nie jest przesądzone, czy za kryterium zostanie przyjęta dochodowość gospodarstwa, czy też jego wielkość.

Jeżeli przyjęłoby się, np. kryterium, że dodatkowo płacą rolnicy mający gospodarstwo powyżej 300 ha, to może załatwiłoby to sprawę "odczucia sprawiedliwości społecznej", ale niewiele by przyniosło pieniędzy do systemu - rozważał minister. Ci rolnicy są prawdopodobnie i tak ubezpieczeni dodatkowo. Ponadto takich gospodarstw jest zaledwie 700. Ponad 80 proc. ubezpieczonych posiada gospodarstwo do 10 ha.

W opinii szefa resortu rolnictwa, KRUS jako instytucja działa "dużo lepiej niż ZUS, na co wskazują wszystkie kontrole". Natomiast trzeba zreformować ubezpieczenia rolnicze po to, by rolnicy mieli szanse płacenia większych składek z możliwością uzyskiwania w przyszłości wyższych świadczeń.

Sawicki zaznaczył, że resort dopiero pracuje nad założeniami do tego projektu i nie ma jeszcze gotowych rozwiązań. "Mam nadzieję, że składka będzie uzależniona od wysokości dochodów" - powiedział minister.

Szef resortu rolnictwa podkreślił, że jednym z najważniejszych dla niego zadań są prace nad wyliczeniem dochodów rolniczych, ponieważ są różne mity wokół tej sprawy. A statystyki - jak mówił - są "nieubłagane" i nadal dochód rolniczy jest o 50 proc. niższy niż ludności pracującej poza rolnictwem.

Sawicki przyznał, że dochody polskich rolników, według wyliczeń Eurostatu, wzrosły od 200 roku o 110 proc., ale, jak podkreślił, z bardzo niskiego poziomu. "Jeżeli ktoś miał 2 zł, a teraz otrzymuje 4 zł, to i tak się z tego nie da żyć" - argumentował. Według Sawickiego, 80 proc. gospodarstw nie uzyskuje dochodów.

Jak zauważył, rolnicy płacą niskie składki, ale otrzymują też niską emeryturę. W I kwartale 2008 r. składka na ubezpieczenie emerytalno-rentowe wynosi 179 zł, a podstawowa emerytura rolnicza niecałe 600 zł.

Zdaniem ministra, system KRUS trzeba uszczelnić. Ma to polegać na tym, że wszyscy ci, którzy zdecydują się na korzystanie z systemu KRUS jako dwuzawodowcy będą musieli w przyszłości prowadzić księgowość swoich dochodów. Jeżeli dochody te będą głównie (ponad 50 proc.) pochodziły z działalności rolniczej, to osoby te będą mogły nadal ubezpieczać się w KRUS.

Sawicki poinformował, że prace nad składką do KRUS obejmą także składkę zdrowotną. Niepłacenie składek zdrowotnych przez rolników zakwestionował w końcu ubiegłego roku. Rzecznik Praw Obywatelskich, kierując sprawę do Trybunału Konstytucyjnego.

"Prace trwają, jak będą efekty, będziemy informować" - powiedział minister, nie chcąc ujawnić dalszych szczegółów przygotowywanej reformy. Dodał, że celem projektu ma być naprawienie systemu rolniczych ubezpieczeń, a nie "zamieszanie polityczne".

Budżet państwa dopłaca do KRUS ok. 15 mld zł rocznie. Według ministra, z tego 10 mld zł jest przeznaczone na dopłaty do rolniczych emerytur i ubezpieczeń zdrowotnych.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!