Zdaniem resortu rolnictwa, powodów tak dużego zainteresowania rolników kredytami preferencyjnymi jest kilka. Ale główny to brak informacji na temat nowych pożyczek.
Marek Zagórski, wiceminister rolnictwa: - Błędna informacja jest spowodowana takim przeświadczeniem, że od 1 maja nie będzie można otrzymać kredytów z dopłatą, co jest oczywiście nieprawdą i już to tłumaczyliśmy wielokrotnie.

Mało tego, nowe kredyty, wbrew powszechnemu przekonaniu będą korzystniejsze dla rolników. Np. nie będzie już konieczna opinia ośrodka doradztwa rolniczego, zdobycie której nie zawsze było dla rolników łatwe.
Mirosława Góralska, ARiMR: - Po opracowaniu biznesplanu rolnik składa wniosek o kredyt razem z biznesplanem w banku, a bank sam ocenia zgodność z przepisami i udziela kredytu.

Resort rolnictwa zapewnia też, że wszyscy rolnicy, którzy do tej pory złożyli wnioski, a kredyty nie zostały im przyznane tylko ze względu na brak środków, dostaną wsparcie.
- Jeżeli już ktoś bardzo chce ten kredyt i koniecznie makie przekonanie że do 30 kwietnia musi go zawrzeć to postaramy się żeby banki dostały jeszcze limity dopłat w tym tygodniu – dodaje Zagórski.

Teraz największym zainteresowaniem cieszą się kredyty dla młodych rolników, na inwestycje, zakup gruntów rolnych oraz tak zwane nowe technologie. Maksymalny okres spłaty pożyczki w zależności od linii kredytowej wynosi od 5 do 20 lat. Najniższe oprocentowanie to 1 proc. a najwyższe 3 proc. w skali roku. Maksymalna kwota kredytu zależy od rodzaju przedsięwzięcia i wynosi od 4 do 16 mln zł.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!