Zdaniem min. Boniego ci rolnicy, którzy mają miesięczne dochody z gospodarstwa do 2 tys. zł, nadal płaciliby składkę w wysokości 68 zł. Przy tym poziomie składek, średnia emerytura wyniosłaby ok. 730 zł. W opinii pomysłodawcy ok. 95 proc. rolników prowadzących gospodarstwa zaliczałoby się do tej kategorii.

W przypadku rolników uzyskujących wyższy dochód, mieliby oni płacić do KRUS 25 proc. od każdego złotego powyżej tych 2 tys. zł. W opinii min. Boniego proponowany przez niego system byłby bardziej sprawiedliwy od obecnego i pozwolił za kilkanaście lat odciążyć finanse publiczne o wartość obecnej 1-rocznej dopłaty budżetowej.

Co na to bardziej zamożni rolnicy? Zgodzą się, czy zarejestrują swoje firmy rolnicze w krajach określanych jako raj podatkowy? Czekamy na komentarze. Podobał się artykuł? Podziel się!