Jak poinformował  Jan Krzesiński, dyrektor Oddziału Regionalnego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Opolu, na koniec trzeciego kwartału roku 2011 opolski KRUS miał zarejestrowanych prawie 38,5 tys. ubezpieczonych; na koniec trzeciego kwartału w tym roku - 37,3 tys. osób - rolników lub członków ich najbliższej rodziny. - Tylko od początku roku 2012 ubyło nam w rejestrach 691 rolników - dodał.

Zdaniem dyrektora opolskiego oddziału KRUS, powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że wielu opolskich rolników wyjeżdża do pracy za granicą. Krzesiński dodał, że KRUS nie prowadzi statystyk dotyczących wyjazdów zagranicznych ubezpieczonych, ale ich duża liczba widoczna jest np. przy podpisywaniu decyzji o zwrocie składek opłacanych w trakcie pracy poza granicami kraju. Szef opolskiego oddziału wyjaśnił, że KRUS musi zwrócić rolnikom takie składki, bo nie wpływają one na przyszłe świadczenia emerytalne lub rentowe.

- Okres ubezpieczenia w KRUS, gdy rolnik był też objęty innym ubezpieczeniem, nie będzie się liczył. W związku z tym trzeba te pieniądze zwracać. Tylko za trzeci kwartał tego roku zwróciliśmy prawie 681 tysięcy złotych - powiedział Jan Krzesiński.

Dodał, że według nowych przepisów zwrot dotyczy składek opłaconych równolegle z innym ubezpieczeniem z ostatnich 5 lat. Rolnicy wyjeżdżający za granicę powinni ten fakt zgłosić KRUS do 14 dni od podjęcia takiej pracy. - W praktyce jednak dowiadujemy się o tym nawet po kilku latach od ich wyjazdu, gdy ciągle opłacają składki - dodał.

Zdaniem prezesa Izby Rolniczej w Opolu Herberta Czai, dane KRUS nie powinny niepokoić i nie należy ich interpretować stwierdzając, że spada liczba rolników w woj. opolskim. - Ponad 37,3 tysiąca ubezpieczonych to i tak ciągle więcej, niż 27 tysięcy rolników składających wnioski o dopłaty bezpośrednie - powiedział Czaja. -  Martwiłbym się, gdyby ubezpieczonych było mniej niż składających wnioski - dodał.

Czaja dodał jednocześnie, że najprawdopodobniej i ubezpieczonych w KRUS, i składających wnioski o dopłaty będzie w najbliższych latach ubywać, bo przestało być opłacalne prowadzenie 10-15-hektarowego gospodarstwa rolnego. Prowadzący gospodarstwa szukają więc dodatkowego źródła zarobkowania.

- Na przykład za granicą, co w naszym regionie jest rzeczą znaną od lat - przyznaje prezes opolskiej Izby Rolniczej. - Z tym, że kilka lat temu wyjeżdżali ci, którzy gospodarowali na kilku - kilkunastu hektarach. Dziś znam takich, którzy mają 70-100 hektarów i jadą zimą dorobić. Choćby po to, by wiosną mieć pieniądze na zakup dodatkowej maszyny - powiedział Herbert Czaja.

Prezes Izby Rolniczej zaznaczył też, że mniejsza liczba ubezpieczonych w KRUS bierze się zapewne również z tego, że sami rolnicy lub ich bliscy podejmują działalność lub są zatrudniani w kraju.

Jan Krzesiński z KRUS powiedział, że ubywa też osób ubezpieczonych w KRUS w całym kraju. - Z danych za pierwsze półrocze 2011 wynika, że ubezpieczonych w KRUS-ie było ponad milion 523 tysiące osób. Na koniec czerwca tego roku mieliśmy już w rejestrach niecały milion 502 tysiące ubezpieczonych. W ciągu roku ubyło więc ponad 22 tysiące osób - podał szef opolskiego oddziału Kasy. Podobał się artykuł? Podziel się!