Czy zaproponowane zmiany w systemie KRUS są ewolucyjne, jak twierdzą autorzy koncepcji, czy przeciwnie – idą za daleko?

Jak ocenić system reformy systemu ubezpieczeń rolniczych, przedstawiony przez Europejski Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej?

Debata na reformą KRUS, zaproponowaną przez Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej: Marka Zagórskiego, Jarosława Nenemana i Mariusza Plicha, przyciągnęła znawców tematu:  dr Agnieszkę Chłoń-Domińczak z SGH, Joannę Kluzik-Rostkowską, poseł PO, Zbigniewa Derdziuka, prezesa ZUS, prof. Marka Górę z SGH i Daniela Zahorenko, wiceprezesa KRUS. 

Prof. Marek Góra ze Szkoły Głównej Handlowej pozytywnie ocenił propozycję przedstawioną przez Fundację. Uznał, że o KRUS dyskutujemy w kontekście potrzeby naprawienia jej, a przedstawiony projekt pasuje do jego koncepcji. Problemem zasadniczym są bowiem kwestie rozwojowe, ocenienie, do czego prowadzi przyjmowane rozwiązanie. Zdaniem profesora, dzisiaj nie wydzielilibyśmy odrębnego systemu dla rolników. Historyczne zmiany międzysektorowe nie nadążały za produktywnością w rolnictwie. Utworzono specjalny system wspierający, dotowany, system ten ma łagodzić społeczne skutki niższej produktywności. Dlatego trzeba się dziś zastanawiać nad tym, co zrobić, aby umożliwić ludziom przejście do innych sektorów, aby mieli większą produktywność, co spowodowałoby skok PKB.

- Chciałbym, aby zmiany ułatwiały relokację siły roboczej – mówił prof. Marek Góra. Powinniśmy dążyć do tego, aby docelowo móc KRUS zlikwidować, aby instytucja ta stała się niepotrzebna. - Mówi się, że mamy problem demograficzny, (mówi się, żeby) rodziło się więcej dzieci (...). Mamy pewien zasób ludności rolniczej, z punktu widzenia gospodarczego prawie niewykorzystany (...); ci ludzie muszą stać się istotną częścią siły roboczej.

Zdaniem profesora, przedstawiony projekt nie jest rewolucyjny, ma szansę realizacji. Powinno się też rozważyć możliwość zamknięcia wejścia do rolniczego systemu dla młodych ludzi.

Podobał się artykuł? Podziel się!