Projekt współfinansowany ze środków Narodowego Banku Polskiego
Wysoka inflacja, bezrobocie i znaczący deficyt budżetowy – to główne problemy, z którymi zmagała się Hiszpania przed wejściem do strefy euro. W latach 80. i 90. socjaliści lekką ręką zwiększali deficyt budżetowy i w efekcie dług publiczny. Ten ostatni w 1990 roku wynosił jeszcze 44 proc. PKB, a w 1996 roku sięgnął aż 68 proc. PKB. Wskutek szybko rosnącego zadłużenia i wyższych stóp procentowych, koszty obsługi długu publicznego zwiększyły się w latach 1990-95 z 3,9 do 5,3 proc. PKB. Jeszcze w połowie lat 90. ojczyznę Luisa Buñuela, Carlosa Saury i Pedro Almodóvara uznawano za outsidera we wspólnocie i dawano niewielkie szanse na szybkie wejście do tworzonej wówczas unii walutowej. Końcowy sukces to efekt polityki konserwatysty Jose Marii Aznara, który w 1996 roku przejął ster rządu.
Hiszpania wychodzi z wirażu
Gigantyczne bezrobocie zaczął zwalczać obniżając obciążenia dla przedsiębiorców, promując elastyczne formy zatrudnienia i kładąc nacisk na kształcenie zawodowe oraz wprowadzanie nowych technologii. Wszystkie zmiany uzgadniano z partnerami społecznymi.
- Ważnym elementem hiszpańskiego cudu gospodarczego była reforma podatków płaconych przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Dzięki temu mogły one rozkwitnąć i dzisiaj tworzą kręgosłup naszej gospodarki. Od początku transformacji mogliśmy liczyć na współpracę związków zawodowych i organizacji pracodawców. Udało się nam znaleźć płaszczyzny porozumienia i uelastycznić nasze prawo pracy - mówił w Polsce w 2003 roku ówczesny wicepremier i minister ekonomii rządu hiszpańskiego Rodrigo Rato.
Elementem owego uelastycznienia było m. in. ograniczenie prawa do wysoko płatnych nadgodzin dla pracowników i obniżenie wysokości odpraw dla zwalnianych. Z drugiej strony zredukowano składki na ubezpieczenia społeczne dla pracodawców zatrudniających osoby najbardziej narażone na bezrobocie. Sporą część środków unijnych przeznaczano na rozwój otoczenia rolnictwa: agroturystyki i rzemiosła. Ograniczano udział rolnictwa w tworzeniu PKB. Część farmerów przeszła do sektora usług. Aznarowi udało się też po raz pierwszy od 1975 roku ograniczyć inflację i zbilansować budżet. Bezrobocie zaczęło systematycznie spadać z 18,8 proc. w 1998 roku do 12,9 proc. w 2001, kiedy Hiszpania przygotowywała się już do przyjęcia euro w obrocie gotówkowym. Wcześniej, 1 stycznia 1999 roku, wspólnie z 10 innymi państwami wprowadziła euro do rozliczeń bezgotówkowych, ze stałym kursem wymiany. Wspólną walutę używano wówczas w rachunkowości, także bankowej. Firmy mogły prowadzić transakcje w euro z bezpieczną świadomością, że kursy walut państw członkowskich strefy będą stałe. Do 1 stycznia 2002 roku kraje miały spełnić kryteria konwergencji, czyli te same kryteria, które będzie musiała spełnić Polska, by wejść do strefy euro.

















Świetny pomysł ....... Niech jak najszybciej przyjmują euro .Skróci to znacznie czas agonii tego "rubla transferowego" i całego Eurokołchozu , czego sobie i im życzę.