PRZEGLĄD PRASY: Składki emerytalne i rentowe, jakie płacą rolnicy, są obecnie tak niskie (191 zł kwartalnie), że rolnicze emerytury i składki w ogromnej części finansują podatnicy. W tym roku budżet państwa dopłaci do systemu Kasy Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych (KRUS) aż 15,7 mld zł dotacji - pisze Zbigniew Domaszewicz.

(...) W ostatni piątek Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, którego szefem jest Marek Sawicki z PSL, opublikowało założenia reformy KRUS.
Propozycje resortu rolnictwa mają teraz iść do uzgodnień międzyresortowych i społecznych. Resort dopuszcza dwa warianty zmian. W pierwszym nieco wyższe składki niż dziś płaciliby właściciele gospodarstw większych niż 50 ha.

Większa składka (127 zl miesięcznie) obowiązywałaby potentatów gospodarujących na ponad 100 ha. I(...) Gospodarstwa zakwalifikowane do grupy najbogatszych płaciłyby 254,5 zł miesięcznie. W tym wariancie nieco wyższe składki niż dziś dotyczyłyby 10 proc. ubezpieczonych rolników.

" W jednym i drugim wariancie dałaby ona wzrost wpływów ze składek o ok. 200 tys. zł rocznie" - pisze resort rolnictwa w założeniach.

- Tylko 200 tys. zł rocznie To chyba intelektualna prowokacja ministra rolnictwa. A może to błąd arytmetyczny - zastanawia się prof. Stanisław Gomułka, do kwietnia tego roku wiceminister finansów.

- Jeśli ma to być reforma pozorowana, to lepiej nie róbmy jej w ogóle. Dzisiejszy systemjest skrajnie niesprawiedliwy więc drobna kosmetyka nie jest do niczego potrzebna - ocenia Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan, członek rady nadzorczej ZUS. - Rolnicy powinni płacić takie same składki jak wszyscy Polacy prowadzący działalność gospodarczą. Dziś wielu rolników oferuje wczasy agroturystyczne, prowadzi sklepiki, zajmuje się przetwórstwem żywności. Czym oni się różnią od wszystkich innych drobnych przedsiębiorców - pyta retoiycznie Mordasewicz. I dodaje: - Budżet mógłby dokładać, ale tylko do składek rzeczywiście najuboższych rolników. Tak by pomoc państwa szła do tych, którzy jej faktycznie potrzebują.

Źródło: Gazeta Wyborcza