Oczywiście to, jaka ta polisa powinna być, zależy już od szeregu czynników i okoliczności. Inna ochrona przyda się np. finansowej głowie rodziny z małymi dziećmi, inna kredytobiorcy, a jeszcze inna przyszłemu emerytowi czy osobie samotnej.

I tak przykładowo, jeśli ktoś ma na utrzymaniu rodzinę, której jakość życia zależy od dochodów generowanych przez tę osobę, dobrze dobrane ubezpieczenie pozwoli zapewnić byt rodziny, m.in. w przypadku śmierci, poważnej choroby, inwalidztwa lub niezdolności do pracy ubezpieczonego.
Odpowiednio dobrana polisa życiowa gwarantuje również dzieciom poszkodowanego środki na dobrą edukację i zabezpieczenie wszystkich podstawowych potrzeb, aż do chwili osiągnięcia przez nie dorosłości, a współmałżonkowi – zachowanie dotychczasowego poziomu życia.

Problem finansowy może powstać również przy zobowiązaniach kredytowych, zaciągniętych np. na zakup mieszkania, maszyny rolniczej, samochodu czy konsumpcję. W razie śmierci kredytobiorcy, środki uzyskane z ubezpieczenia pozwolą spłacić kredyt, bez konieczności pokrywania go przez członków rodziny.

Innym przykładem celowości posiadania ubezpieczeń na życie jest zapewnienie sobie poczucia niezależności finansowej, zarówno teraz, jak i w przyszłości (na emeryturze). Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich sytuacji, w których warto mieć dodatkowe środki pieniężne, np. ciężkie choroby, hospitalizacja, niezdolność do pracy. Formę finansowego zabezpieczenia często osiągnąć można dzięki umowom dodatkowym w ubezpieczeniach na życie. Warto o tym pomyśleć, zwłaszcza w kluczowych momentach życia rodziny czy prowadzonej firmy.

Jeśli kogoś nie przekonały powyższe przykłady, przytoczę obiektywne statystyki. W 2015 roku do KRUS zgłoszono dokładnie 20 154 wypadki, w tym 63 śmiertelne. Z raportu „Zdrowie i ochrona zdrowia w 2014 r.”, opublikowanego pod koniec 2015 r. przez GUS, wynika natomiast, że mamy poważny i narastający problem związany z nowotworami złośliwymi. Od 2003 r. co roku stwierdza się ponad 120 tys. nowych zachorowań na nowotwory złośliwe, przy czym w 2012 r. stwierdzono ich już prawie 150 tys., tj. prawie 12 tys. więcej niż w roku 2010. Na raka umierają nie tylko ludzie dojrzali (z wiekiem prawdopodobieństwo zachorowania rośnie). Cywilizacyjnym problemem jest nadumieralność z powodu nowotworów przed 65. rokiem życia.

Nie trzeba nikogo przekonywać, że zarówno śmierć aktywnego zawodowo członka rodziny, jak również poważne zachorowania, czy też wypadki skutkujące inwalidztwem, mają znaczący wpływ na sytuację całej rodziny. Mając to wszystko na uwadze, warto jest zabezpieczyć finansowo siebie i swoich najbliższych.

Podobał się artykuł? Podziel się!