Posłanka Krystyna Skowrońska, Platforma Obywatelska, tak wyjaśniała przyczyny deficytu:

- Deficyt budżetu państwa to 35,6 mld zł. Głównym czynnikiem nierównowagi finansów publicznych jest niezbilansowany system ubezpieczeń społecznych. W związku z tą formułą mamy z tym do czynienia od samego początku. Ogółem kwota dotacji dla funduszy ubezpieczeń społecznych wynosić będzie 53 mld zł. To jest dotacja dla Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a razem z kosztami administracyjnymi kwota dotacji z budżetu państwa będzie wynosić 70 mld zł. Gdyby świadczenia społeczne były zbilansowane, budżet państwa zamykałby się w 2013 r. kwotą nadwyżki w wysokości 17,4 mld zł. Jednakże gwarancja wypłaty świadczeń z FUS i KRUS powoduje, że około 1/3 świadczeń z ZUS i około 90 proc. świadczeń pobieranych z KRUS jest dotowanych z budżetu państwa.

Główne pozycje wydatków to: obsługa długu publicznego, która wynosi 43,5 mld zł, składka do budżetu Unii Europejskiej – 17,8 mld zł, dotacja na FUS, wynosząca 37 mld zł, subwencja dla samorządów, która wynosi 51,3 mld zł oraz dotacja dla Funduszu Emerytalnego Rolników w KRUS, w wysokości 15,9 mld. Jak podkreśliła poseł, pomimo kryzysu będzie waloryzacja świadczeń:

- W przypadku KRUS dotacje wzrastają o 4,6 proc. Przy waloryzacji, przy przekazywaniu świadczeń warto wskazać, że na 2013 r. przyjęta jest waloryzacja składająca się z waloryzacji w zakresie wskaźnika inflacji i 20-procentowego zwiększenia wynagrodzeń. Tak naprawdę to eksperci wskazują, że w przypadku trudnych budżetów można się ograniczyć jedynie do waloryzacji inflacyjnej. W tym trudnym budżecie przyjęto – myślę, że dla nas wszystkich to ważne – zabezpieczenie dla tych, którzy pracowali, gdzie gwarantem jest państwo, że waloryzacja ich świadczeń nastąpi o stopień inflacji i o wskaźnik 20-procentowego wzrostu wynagrodzeń. W Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zmniejszono koszty administracyjne o 300 mln zł, co jest również rzeczą ważną.

Zdaniem posła Jacka Boguckiego, Solidarna Polska, budżet przedstawiony przez rząd zapowiada dalsze zadłużanie kraju, ale – jak odpowiedział głos z sali anonimowego posła, zadłużanie to trzeba tłumaczyć zwiększeniem świadczeń emerytalnych.

- Oto sukcesy rządu Donalda Tuska w latach 2007–2013 – mówił Bogucki. - Całe środki unijne z perspektywy 2007–2013 są mniejsze niż długi Donalda Tuska zaciągnięte w tym czasie. Tych pieniędzy z Funduszu Spójności na I filar, dopłaty dla rolników, na II filar w sumie jest mniej, niż długów, które zrobiliście. To po co nam ta pomoc, skoro wy ponad drugie tyle długu dołożyliście w tym samym czasie, a nawet w krótszym, bo przez pięć lat? Po ponad 1000 latach istnienia Polski na rok 2007 zadłużenie wynosiło 500 mld zł, wy dołożyliście przez 5 lat drugie 500.

Na to głos z sali wyjaśnił: - Wypłaciliśmy emerytom.