Nowa ustawa emerytalna wydłuża o 12 lat wiek, w którym będą mogły przejść na emeryturę kobiety rolniczki. Podczas dyskusji toczonej w Sejmie nad ustawą wielu posłów uznawało to za okoliczność nie do przyjęcia.

- Panie premierze, czy wy chcecie przyłożyć rękę do wydłużenia czasu pracy kobiet na roli, rolniczek? - pytała Jadwiga Wiśniewska z PiS prezesa WSL Waldemara Pawlaka, ministra gospodarki i wicepremiera. - Do 67. roku życia wiejskie kobiety będą musiały pracować w polu. Pan doskonale wie, co się dzieje na polskiej wsi. Likwiduje się ośrodki zdrowia, dostęp do opieki zdrowotnej, do świadczeń rehabilitacyjnych na wsi jest żaden. Ciężka praca na wsi dla kobiet do 67. roku życia oznacza, panie premierze Waldemarze Pawlak, pracę tak naprawdę do śmierci. Pan  dzisiaj swoimi głosowaniami, głosowaniami PSL, który legitymizuje tę haniebną reformę przykłada do tego rękę.

- Panie prezesie, dlaczego skazuje pan rolniczki, kobiety wiejskie, na emerytury o 12 lat późniejsze? – pytał też poseł Robert Telus z PiS. - O 12 lat dłużej będą pracować kobiety na wsi. Czy pan prezes o tym wie?

Podobne zagadnienie poruszył poseł Zbigniew Kuźmiuk: - Chciałbym zapytać pana ministra, czy zostało policzone, jak to wydłużenie wieku emerytalnego o 7 lat dla kobiet, a dla tych pracujących w rolnictwie aż o 12 lat będzie godziło w więzi rodzinne? Mówiąc inaczej, ile dodatkowo będzie kosztowała opieka żłobkowa i przedszkolna nad dziećmi i ile dodatkowo będzie kosztowała opieka nad ludźmi starymi, którymi nie będą mogły się zajmować ich własne dzieci? Czy to zostało policzone i czy będzie uznane także za koszt tej reformy?

Jak wynika z wypowiedzi Waldemara Pawlaka, posłowie nie skorzystali jednak z możliwości poprawienia sytuacji rolniczek i rolników: - W głosowaniach nad poprawkami do poprzedniej ustawy była też taka, która stwarzała równe szanse dla rolników, aby mogli łączyć staż ubezpieczeniowy zarówno w KRUS, jak i w pracy poza rolnictwem – wytknął Waldemar Pawlak.-  I tu ze zdumieniem przyglądam się wynikom głosowania. To jest głosowanie nr 31. Polecam je wszystkim, bo, nie wiem, jesteśmy tu chyba wszyscy na tej sali bardzo świadomi i raczej o pomyłkę czy brak przytomności nikogo nie podejrzewam. Otóż w tym głosowaniu dziwnym trafem posłowie PiS wstrzymali się od głosu. Wskutek tego to właśnie państwo skazaliście tych rolników na to, żeby musieli długo pracować i nie mogli wykorzystać wcześniejszego przejścia na emeryturę. I to jest, niestety, moi drodzy, przejaw takiej cynicznej hipokryzji, gdzie wznosi się okrzyki nie po to, żeby cokolwiek naprawić, tylko po to, żeby krzyczeć, a tak naprawdę sprzyja się rozwiązaniom, które często są bardzo twarde i trudne. Dedykuję to szczególnie pani poseł Jadwidze Wiśniewskiej, która zadawała to pytanie, i też w tym głosowaniu wstrzymała się od głosu. Chyba nie przez pomyłkę, pani poseł.