"Nie jest to reforma, jak niektórzy próbują nazywać +kosmetyczna+, jest to reforma o znaczeniu fundamentalnym" - podkreślił Sawicki w radiowych "Sygnałach Dnia".

Według niego, reforma "uszczelni" KRUS tak, by w tym systemie pozostali autentyczni rolnicy, nie zaś osoby, które mają ziemię, ale prowadzą inną działalność. "Chcę wyraźnie podkreślić, że będą zróżnicowane, wyższe składki dla gospodarstw dużych, dochodowych, mających dochody przede wszystkim, a nie związane tylko i wyłącznie z wielkością gospodarstwa" - dodał.

Minister podkreślił, że po raz pierwszy rolnicy dwuzawodowcy będą mogli być potraktowani jako normalni obywatele. "W chwili obecnej rolnik dwuzawodowy, ten na 3-5 hektarach, kiedy zarobi poza swoim gospodarstwem 2755 złotych, wypada do ZUS-u na wysoką składkę, na którą z tego zarobionego grosza go po prostu nie stać. Najczęściej pozostaje w szarej strefie. My chcemy łączyć dochody z gospodarstwa i działalności pozarolniczej i tę grupę dwuzawodowców utrzymywać także w rolniczym systemie ubezpieczeń, oczywiście także na zróżnicowanej składce; w przyszłości także z gwarancjami wyższych uposażeń emerytalno-rentowych. Chcemy skończyć z tą niesprawiedliwością, że kiedy rolnik idzie do pracy, przechodzi automatycznie na składki ZUS-u, ale w momencie, kiedy traci tę pracę, to niestety zasiłku dla bezrobotnych nie otrzymuje" - tłumaczył Sawicki.

Minister dodał, że założenia do reformy KRUS są po konsultacjach międzyresortowych, a 29 czerwca zakończone zostaną konsultacje z organizacjami społecznymi. Następnie dwa warianty reformy trafią na Radę Ministrów, a "rozwinięty projekt ustawy w ciągu miesiąca będzie gotowy".

Reforma KRUS była we wtorek jednym z tematów spotkania premiera Donalda Tuska z klubem poselskim PSL.

Źródło: PAP