Ta minimalna wielkość gospodarstwa niesie za sobą liczne przywileje dla rolników. Mogą oni opłacać dużo mniejsze składki na ubezpieczenie społeczne, korzystać z dopłat bezpośrednich, a także pobierać unijne świadczenia, np. renty strukturalne.

Jednak większość z "takich rolników" nie pracuje w gospodarstwie, tylko figuruje na papierze jako rolnicy, by korzystać z przywilejów tej grupy. 

Jak informuje dziennik przeciętny rolnik oddaje w formie podatków i składek jedynie 5 proc. swoich dochodów. Co bardziej zastanawiające właściciel ponad 50 ha płaci tylko 2 proc. swoich dochodów.