U jej podstaw leży przekonanie o konieczności naprawy funkcjonującego obecnie systemu, który jest oceniany jako kosztowny, niesprawiedliwy, utrudniający wprowadzenie przemian na wsi, umożliwiający natomiast nadużycia.

Zdaniem autorów koncepcji: Jarka Nenemana, Mariusza Plicha i Marka Zagórskiego, bez znaczenia jest kwestia, czy systemem ubezpieczeń dla rolników administruje ZUS czy KRUS, czy jeszcze inna instytucja. Ważne, aby korzystali z niego rzeczywiście rolnicy. Dlatego zaproponowali na początek zdefiniowanie rolnika jako osoby, która ma 1 ha przeliczeniowy ziemi, ale też z rolnictwa czerpie połowę dochodów. Drugi czynnik, mający uszczelnić system, to zachowanie preferencji tylko dla osób o niskich przychodach. Ta grupa rolników miałaby pozostać w dotychczasowym systemie preferencyjnym na dotychczasowych zasadach. Druga grupa natomiast obejmuje gospodarstwa o wyższych przychodach, rolnicy z tej grupy płaciliby wyższe składki, ich część trafiałaby na konta indywidualne i wpływała na wysokość przyszłego świadczenia. Wreszcie trzecia grupa – rolnicy o wysokich przychodach, ubezpieczeni tak jak przedsiębiorcy w ZUS, ich składka w całości trafiałaby na indywidualne konto emerytalne i wpływała na wysokość przyszłego świadczenia.

Zdaniem autorów koncepcji, możliwe jest przejście z systemu opartego na przychodzie do systemu opartego na dochodzie – jeśli będzie opracowany system jego określania.

- Dzisiaj zdecydowana większość obrotów jest poddana ewidencji przez system VAT – mówi Marek Zagórski, prezes EFRWP i współautor koncepcji.

Zmiany można więc wprowadzić już, bez czekania na propozycje dotyczące wprowadzenia podatku dochodowego, a potem dostosować do nowych rozwiązań. Ich wprowadzenie przede wszystkim uczyniłoby KRUS bardziej sprawiedliwym. Rolnicy o wyższym przychodzie zapłaciliby wyższą składkę, otrzymaliby też wyższe świadczenie. W sytuacji rolników o niskim przychodzie nie byłoby żadnych zmian. Z preferencji nie korzystaliby ci, których stać na uczestniczenie w powszechnym systemie, a zarazem zlikwidowano by barierę powstrzymującą osiąganie przychodów poza rolnictwem.