Rolnik, który nie zastosuje się do ustawy, może się spodziewać nałożenia sankcji finansowych - 2 euro od każdego nieubezpieczonego hektara i zwierzęcia.

(...) Wprowadzenie obowiązku ubezpieczeniowego nie podoba się dużej części producentów rolnych. Twierdzą oni, że powinien to być wyłącznie ich indywidualny wybór. -Dotąd nigdy nie korzystałem z jakiejkolwiek formy pomocy - mówi pan Janusz z podczłuchowskiego Skarszewa. - Nie zamierzam nic płacić, bo nie mam na to pieniędzy. Kteż nie zapłacę, bo z czego? (...)

Rolnicy twierdzą, że nie ma po co się ubezpieczać, klęski żywiołowej się nie przewidzi, a życ z czegos trzeba...

Źródło: Trybuna